Aktywne Wpisy

galek +40
#ekonomia #pkb #gospodarka #pieniadze #gielda
Najbardziej śmieszne jest to, jak wszyscy zachwycają się wzrostem PKB w Polsce, uznając ten wskaźnik za wyznacznik bogactwa kraju, całkowicie ignorując fakt, że ten wskaźnik niewiele mówi. Zyski są bowiem w większości transferowane za granicę. W sytuacji, gdy nie mamy własnych firm i własnych marek, jesteśmy jedynie hubem produkcyjnym, w którym wytwarza się te produkty, podczas gdy
Najbardziej śmieszne jest to, jak wszyscy zachwycają się wzrostem PKB w Polsce, uznając ten wskaźnik za wyznacznik bogactwa kraju, całkowicie ignorując fakt, że ten wskaźnik niewiele mówi. Zyski są bowiem w większości transferowane za granicę. W sytuacji, gdy nie mamy własnych firm i własnych marek, jesteśmy jedynie hubem produkcyjnym, w którym wytwarza się te produkty, podczas gdy
źródło: 1000009058
Pobierz
razdwatrzy55 +228
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





Potrzebuję zrobić prosty skrypt w bashu/Pythonie odpalany z crona, który:
- weźmie wszystkie pliki txt z folderów,
- zrobi z nich "stronę internetową" tzn. spis treści, dla każdego linka z tekstu zrobi klikalny link itd., tak żeby dało się to łatwo przeglądać np. na telefonie.
W czym byście to najprościej zrobili?
Mogę wziąć basha/Pythona, wyszukać pliki a potem wszystko małymi kroczkami: wziąć plik, zamienić txt na html, wyszukać linki, zrobić z nich elementy "a", utworzyć kolejną stronę, polinkować itd.
Ale może jest jakiś gotowiec? Są jakieś #jekyll #hugo itp. Ale tam trzeba mieć #markdown, a ja mam zwykłe txt (więc i tak trzeba wyszukać linki). Przykładowo jak mam tą treść w Google Keep, to linki same się robią.
@mk321: jak to ma być na http to nie wystarczy zostawić włączone listowanie katalogów?
źródło: Index-1
Pobierzhttps://nginx.org/en/docs/http/ngx_http_autoindex_module.html
I tak musiałem w Pythonie pododawać linki, nowe linie, więc i spis treści już zrobiłem. W 60 linijkach wyrobiłem się ze wszystkim. Przy okazji pobawiłem się AI (Amazon Q w PyCharm - na początku fajnie generuje, ale im dalej tym gorzej, modyfikacje słabo ogarnia, ale właśnie spis treści dla plików w całości ogarnął).
Najdłużej zeszło mi się z serwerem HTTP na Raspberry. Uparłem