Wpis z mikrobloga

@rzaden_problem: Dla tych co nie wiedzą:
Dopóki dotykał tylko trakcji nic mu nie groziło, jakby zeskoczył to nic by mu się nie stało, dopiero gdy dotknął uziemionego (w tym przypadku uszynionego) elementu to powstała na nim różnica napięć i przeszedł przez niego prąd.
Więc jeśli znajdziecie się przez przypadek w podobnej sytuacji, to pamiętajcie dotykać tylko jednego elementu. Nogi w górę, albo ręce w dół.
  • Odpowiedz
@ultrasonic: @dwa_szopy Jak się dokładnie przypatrzysz, to najpierw stawia stopę na uziemionej podporze i nie zostaje porażony.
Dopiero, kiedy dotyka izolatora kolanem widać błysk.
wygląda na to że zwykłe sportowe buty stanowią wystarczającą izolację, żeby nie zostać porażonym. To by tłumaczyło dlaczego nic mu się nie stało, kiedy pierwszy raz dotknął przewodów stojąc na dachu wagonu.
  • Odpowiedz
@rzaden_problem:

a tak po słupach wysokiego napięcia śmigają fachowcy


Ten to akurat złapał się przewodu odgromowego, czyli piorunochronu, więc, poza tym, że wysoko, to luzik. Pod napięciem są te przewody na długich izolatorach.
  • Odpowiedz
  • 2
@dwa_szopy i tak i nie, bo przecież stoi na pociągu. Najpierw dotykał przewodów które były odłączone od napięcia, inaczej by został porażony. Później albo teletechnika albo odgrom, który jest bez napięcia. Dopiero jak wspiął się na słup spotkał się z odłącznikiem na którym już było napięcie.
  • Odpowiedz
wygląda na to że zwykłe sportowe buty stanowią wystarczającą izolację, żeby nie zostać porażonym.


@kendziu666: na pewno nie, żeby nikt czasem nie próbował dotykać przewodów stojąc w butach, bo bezpiecznie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W tamtych przewodach które złapał nie było prądu. W trakcji normalnie jest kilka tys. woltów. Elektrycy przy transformatorowniach zakładają i używają znaaaacznie bardziej izolujące środki niż buty sportowe ( ͡° ͜
  • Odpowiedz
@kendziu666: tamte przewody odłączyli aby go nie poraziło, ale jak doszedł do odłącznika to niestety dotknął jednocześnie uziemionych przewodów oraz fragmentu zasilania ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz