
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Moja sytuacja finansowo-zawodowa: 32 lata, starszy ekspert, 26k brutto na umowie o pracę (nie mogę przejść na b2b), mam własne mieszkanie z niewielkim kredytem, rata miesięczna 1500zł. Żona zarabia o połowę mniej ale mamy dość stabilną sytuację finansową.
Żyję na dość przyzwoitym poziomie. Dzieci z żoną nie chcemy i nie planujemy.
Jednak specyfika mojej pracy nie pozwala mi przejść na b2b i niby moja składka emerytalno-rentowa jest duża, to jednak boje się czy Polska to dobry wybór żeby się tu zakorzenić z poniższych względów:
1. Emerytura: boje się niskiej emerytury. ZUS to piramida finansowa. Mamy ujemny przyrost naturalny więc nawet jeśli z mojej dużej pensji na UOP idą spore składki emerytalne to boje się że będę w dupie na starość i dziadował. Oczywiście oszczędzam i wpłacam na IKZE ale... chyba lepiej byłoby mieć niemiecką emeryturę
2. Służba zdrowia: młodszy się nie robię. Dziś jestem zdrowy, ale co będzie za 10-15 lat... a NFZ jak widać kuleje. Pielęgniarki stare i przeciążone, podobnie z lekarzami. Moja żona też jest zdrowa ale odpukać...
3. Wkurza mnie pospolity "bylejakizm" w Polsce - politycy i urzędnicy nie są odpowiedzialni za swoje decyzje, polityka tego kraju moim zdaniem nie zmierza w kierunku rozwoju gospodarczego. Wiem że nigdzie nie jest kolorowo ale poziom absurdu i tego że się do tego przyzwyczailiśmy mnie powala.
4. Polityka migracyjna - Polska niedawno mogła się pochwalić stosunkowo małym poziomem multikulti ale jednak ostatnimi czasy się to mocno zmienia. Widzę to zwłaszcza w Warszawie. Jak chodzę do biura to na ulicy mam wrażenie że co drugi to hindus, afrykanin albo arab.
Ogólnie rozważałem z żoną Niemcy, Holandię i Danie. Ja wiem ze w tych krajach też jest duże multi kulti ale niedługo w Polsce będzie to samo więc co to za różnica... najchętniej bym zamieszkał gdzieś poza tym clown worldem ale jednak chciałbym pozostać w Europie. Czy przy takim poziomie stopy życiowej wydaje wam się rozsądne emigrowanie za granicę? Dodam że prawdopodobnie ja i żona byśmy pewnie na gorszej stopie życiowej żyli za granicą bo dochodzi tam wynajem mieszkania, pensje miałbym podobną jak w PL tylko w innej walucie...
#emigracja #korposwiat #pracbaza #niemcy #holandia #emigrujzwykopem #zagranico
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Moja sytuacja finansowo-zawodowa: 32 lata, starszy ekspert, 26k brutto na umowie o pracę (nie mogę przejść na b2b), mam własne mieszkanie z niewielkim kredytem, rata miesięczna 1500zł. Żona zarabia o połowę mniej ale mamy dość stabilną sytuację finansową.
Żyję na dość przyzwoitym poziomie. Dzieci z żoną nie chcemy i nie planujemy.
Jednak specyfika mojej pracy nie pozwala mi przejść na b2b i niby moja składka emerytalno-rentowa jest duża, to jednak boje się czy Polska to dobry wybór żeby się tu zakorzenić z poniższych względów:
1. Emerytura: boje się niskiej emerytury. ZUS to piramida finansowa. Mamy ujemny przyrost naturalny więc nawet jeśli z mojej dużej pensji na UOP idą spore składki emerytalne to boje się że będę w dupie na starość i dziadował. Oczywiście oszczędzam i wpłacam na IKZE ale... chyba lepiej byłoby mieć niemiecką emeryturę
2. Służba zdrowia: młodszy się nie robię. Dziś jestem zdrowy, ale co będzie za 10-15 lat... a NFZ jak widać kuleje. Pielęgniarki stare i przeciążone, podobnie z lekarzami. Moja żona też jest zdrowa ale odpukać...
3. Wkurza mnie pospolity "bylejakizm" w Polsce - politycy i urzędnicy nie są odpowiedzialni za swoje decyzje, polityka tego kraju moim zdaniem nie zmierza w kierunku rozwoju gospodarczego. Wiem że nigdzie nie jest kolorowo ale poziom absurdu i tego że się do tego przyzwyczailiśmy mnie powala.
4. Polityka migracyjna - Polska niedawno mogła się pochwalić stosunkowo małym poziomem multikulti ale jednak ostatnimi czasy się to mocno zmienia. Widzę to zwłaszcza w Warszawie. Jak chodzę do biura to na ulicy mam wrażenie że co drugi to hindus, afrykanin albo arab.
Ogólnie rozważałem z żoną Niemcy, Holandię i Danie. Ja wiem ze w tych krajach też jest duże multi kulti ale niedługo w Polsce będzie to samo więc co to za różnica... najchętniej bym zamieszkał gdzieś poza tym clown worldem ale jednak chciałbym pozostać w Europie. Czy przy takim poziomie stopy życiowej wydaje wam się rozsądne emigrowanie za granicę? Dodam że prawdopodobnie ja i żona byśmy pewnie na gorszej stopie życiowej żyli za granicą bo dochodzi tam wynajem mieszkania, pensje miałbym podobną jak w PL tylko w innej walucie...
#emigracja #korposwiat #pracbaza #niemcy #holandia #emigrujzwykopem #zagranico
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze






Mamy tez jedne z najniższych podatkow w EU i ogolnie ceny uslug i zywnosci wiec w twojej sytuacji jak nie masz zamiaru robic dzieci to nie ma sensu emigrowac.
Jesli pracujesz zdalnie to prędzej bym rozwazyl w-------e z zona w
Brzmi jakbyś był trochę kretynem a trochę wyborcą konfederacji, brakowało mi tylko pierdzenia o zielonym ładzie i lgbt atakującym cie zza każdego drzewa
Ja Ci gorąco polecam gdzieś emigrować głównie po to żebyś przekonał się, że trawa wcale nie jest tak zielona po drugiej stronie jak Ci się wydaje i nie pluł sobie w brodę, że nie spróbowałeś, ale na 99% będziesz żył na gorszym poziomie niż w Polsce.
1. Każdy system emerytalny w Europie to piramida finansowa biorąc pod uwagę niską dzietność, a Ty dodatkowo nie będziesz odkładał od początku, ponadto:
@mirko_anonim:
Bo w Holandii zasadniczo nie ma prowincji, to mały kraj, na mapie widać, że jest praktycznie miasto przy mieście, a infrastruktura drogowa jest na tyle dobra, że samochodem w 3h dojedziesz "wszędzie".
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord