@mirko_anonim: typowa polska rodzina, trudnosci w poskladaniu spojnej wypowiedzi, redagowaniu tekstu na akapity, alkoho, bierna agresja, czynna agresja, dzieci...
@mirko_anonim: jest już za późno żeby cokolwiek zrobić. Pozwoliłeś się zbetatyzować... to ona udziela ci lub odmawia koncesji na to co robisz. Jesteś niewolnikiem. Przy takim traktowaniu nie ma mowy o szacunku. Przy braku szacunku nie ma mowy o związku, intymności itd. Równia pochyła, na końcu jest rozwód i odebranie ci dzieci, domu który zbudowałeś, nerwów, zdrowia itd.
@mirko_anonim może jest przemęczona opieką nad dziećmi, mieszkaniem z rodzicami i pewnie czymś jeszcze. Nie chce pewnie siedzieć w domu bo robi to ciągle i jak jej odmówiłeś to wybuchła bo pewnie kumulowała w sobie frustrację. Nie mniej nie usprawiedliwiam jej, nie powinna sie tak odzywać a przy kimś to już w ogóle poniżające do kwadratu. Może powinieneś zaproponować jej psychologa? Może potrzebuje pomocy?
@mirko_anonim: z tego małżeństwa przeczuwam że nic nie będzie, nawet jeśli teraz to jakoś załagodzicie, to ona już do ciebie czuje pogardę i sprawa się odnowi za rok czy dwa zresztą ty do niej chyba też skoro też ją zwyzywałeś
myśl pod kątem tego że ona wystąpi o rozwód - co byś wtedy zrobił? gdzie byś mieszkał? czy ten dom warto sprzedawać teraz czy dopiero za kilka lat? miej w
@mirko_anonim: Jak zacząłeś budowę domu to nie ma żadnego odpocząć i porobić coś innego. Każdy chce zamieszkać tam jak najszybciej a nie mieszkać z rodzicami, bo ktoś chce odpocząć, bez jaj…
@mirko_anonim trzeba było przed zalaniem formy sprawdzić w co lejesz, teraz to pozostało drapać się po dupie i akceptować toksyczna szmule jako matkę gowniaków
@mirko_anonim: jest już za późno żeby cokolwiek zrobić. Pozwoliłeś się zbetatyzować... to ona udziela ci lub odmawia koncesji na to co robisz. Jesteś niewolnikiem. Przy takim traktowaniu nie ma mowy o szacunku. Przy braku szacunku nie ma mowy o związku, intymności itd. Równia pochyła, na końcu jest rozwód i odebranie ci dzieci, domu który zbudowałeś, nerwów, zdrowia itd.
It's over. Związałeś się ze wściekłą
@moniuszki: nie, nie jest, ona jest p------a
z tego małżeństwa przeczuwam że nic nie będzie, nawet jeśli teraz to jakoś załagodzicie, to ona już do ciebie czuje pogardę i sprawa się odnowi za rok czy dwa
zresztą ty do niej chyba też skoro też ją zwyzywałeś
myśl pod kątem tego że ona wystąpi o rozwód - co byś wtedy zrobił? gdzie byś mieszkał? czy ten dom warto sprzedawać teraz czy dopiero za kilka lat? miej w