Jakie marki perfum uważacie za przereklamowane, a które za niedocenione? Ja nigdy nie zrozumiem fenomenu marki Xerjoff. Żadna z ich kompozycji mnie nie zaskoczyła i nie znalazłem w nich nic szczególnie odkrywczego. Do tego kompletnie nie podobają mi się flakony. Jedynym zapachem, który faktycznie przypadł mi do gustu, jest Erba Pura - ale tylko zimą i na kobiecie, wtedy potrafi pachnieć naprawdę świetnie, no ale nie za tą cenę. Z kolei Lalique uważam za markę niedocenioną. Co prawda ich zapachy nie trafiają w mój gust w stu procentach, ale stosunek jakości do ceny jest znakomity. Uważam, że ta marka zasługuje na znacznie większe uznanie mimo tego, że już je ma ;) #perfumy
@sepogadajdolaustra: ja od razu powiem, że nie uważam marki parfums de marly za markę przereklamowaną, a czuję, że na 100% zaraz padnie zarzut w ich stronę xD
@michalkichal123: w sensie chodzilo o parfums de marly ze ten argument ze przereklamowane to widzialem na fragrze wiele razy dlatego o to pytalem :) ale kiliana tez obadam dzięki
@Cimek: z PDM to w sumie dużo mogę polecić bo ich zapachy są bardzo przystępne i bardzo różnorodne
mogę polecić percivala jako wysokiej jakości perfumy niebieskie, taki unowocześniony fierce abercrombie & fitch w wersji premium
z pozostałych świeżaków od nich które znam: perseus taki terre de hermes z porzeczką, greenley zielony, pudrowy zapach z fajnym jabłuszkiem, sedley pachnie jak sprite z ambroksanem i lawendą, a galloway jak świeżo uprasowana biała
@Cimek: jakby cię kiedyś kusiło poznać ich ofertę to mam gotowe dekatny z oajanem, carlisle i laytonem (jabłuszko, wanilia i kardamon. flagowy produkt PDM)
@sepogadajdolaustra: co do przereklamowanych to się nie wypowiem bo za mało znam tych z górnej półki ale niedoceniona jest poczciwa Zara. A jest tak dlatego, że za dużo w ofercie ma zapachów przeciętnych, część dostępna jest tylko internetowo i nie można ich stacjonarnie przetestować. A wśród nich są naprawdę bardzo dobre zapachy.
No i w kolekcji jakby nie patrzeć najwięcej mam zapachów Zary: Somewoody, Oakwood, Marble, Ocean Electric, Summer Breeze,
@sepogadajdolaustra: Nishane jest mocno takie se, ten Hacivat ujdzie jak ktoś lubi aventusiaki ale mają w portfolio sporo chujni. Ambra Calabria, Afrika-Olifant, Pachuli Kozha, Ani, Fan Your Flames, to wszystko jest do w-------a i raczej nie tylko to o Xerjoffie też chciałem pisać, że ma dużo wtop, a w głowie utkwiły mi głównie 1888 i Malesia, ale dodając do tego Ceylona (trochę gorsza wersja Malesii), Zefiro co do którego wciąż
@sepogadajdolaustra: Dla mnie też strasznie przehajpowana marka, chociaż mam parę zapachów i używam. Kreują się na eksluzywną niszę, a wiele ich pozycji nie stoi kompozycyjnie na wysokim poziomie, a na dodatek uważam że nieraz są mocno syntetyczne. No i wypuszczają masowo nowe premiery, zamiast dopracować parę fajnych zapachów. Do wyjątków zaliczyłbym Nio i Zefiro, jest też parę innych smrodów które sa ok, ale
@sepogadajdolaustra: Tom Ford o to głównie ze względu na parametry. Bo same zapachy i kompozycje dla mnie świetne, gdyż pomimo mainstreamowego rodowodu to są to zapachy stricte niszowe. Mimo słodkości jest pieprz i świeżość.
Jednak parametry np wetiwerow są absurdalne. Bo siedzi na skórze 6-9 godzin ale projekcji brak.
Tak samo genialny moim zdaniem black orchid - brakuje mu od 2 wypustów projekcji. A to jeden z zapachów które poznałem
@sepogadajdolaustra: Xerjoff, Roja, PdM, Fragrance du Bois. Tak naprawde unikam wszystkich, gdzie ktos zamiast dobrego produktu stara mi sie sprzedac jakies nowobogackie poczucie luksusu.
Niedoceniane: Comme des Garcons, Histoire des parfums, ELDO, Serge Lutens,
@sepogadajdolaustra: ciężko ocenić te przehajpowane, bo często dana marka ma coś fajnego, a zaraz obok absolutne g---o xd To już łatwiej jakieś niedoceniane wymienić, np Simone Andreoli, Oman Luxury albo Profumum Roma.
Xerjoffa bym nie hejcił bo akurat ich „oferta” jest dość szeroka i wcale nie trzeba przebierać w tych popularnych (chociaż Fiero i Naxos TOP)
@sepogadajdolaustra: Przehajpowanych jest cała masa, mi osobiście nie podeszła marka Amouage, natomiast niedocenione wydaje mi się Memo Paris, ludzie wspominają o African Leather a marka ma jeszcze inne fajne pozycje, dodatkowo ostatnio na targach jedynie NŌRTEAN mi się spodobało i chyba mimo wszystko mogę stwierdzić, że jest to marka niedoceniona, mimo że jest to młoda marka i najstarszy zapach jest z 2023 roku
@sepogadajdolaustra: Do niedocenianych dorzucilbym jeszcze pare brandow stworzonych przez samych parfumiarzy - np. Akro i Parle Moi de Parfum. Co ciekawe Mizensir zalozone przez Morillasa jest mega nijakie...
Ja nigdy nie zrozumiem fenomenu marki Xerjoff. Żadna z ich kompozycji mnie nie zaskoczyła i nie znalazłem w nich nic szczególnie odkrywczego. Do tego kompletnie nie podobają mi się flakony. Jedynym zapachem, który faktycznie przypadł mi do gustu, jest Erba Pura - ale tylko zimą i na kobiecie, wtedy potrafi pachnieć naprawdę świetnie, no ale nie za tą cenę.
Z kolei Lalique uważam za markę niedocenioną. Co prawda ich zapachy nie trafiają w mój gust w stu procentach, ale stosunek jakości do ceny jest znakomity. Uważam, że ta marka zasługuje na znacznie większe uznanie mimo tego, że już je ma ;)
#perfumy
nigdy nie widziałem jakiejś rozbiórki black phantoma, intoxicated, smoking hot itp u nas na tagu, a perfumy zapachowo i parametrowo to najwyższa liga
smoking hot niesamowity tyton + wanilia
mogę polecić percivala jako wysokiej jakości perfumy niebieskie, taki unowocześniony fierce abercrombie & fitch w wersji premium
z pozostałych świeżaków od nich które znam: perseus taki terre de hermes z porzeczką, greenley zielony, pudrowy zapach z fajnym jabłuszkiem, sedley pachnie jak sprite z ambroksanem i lawendą, a galloway jak świeżo uprasowana biała
No i w kolekcji jakby nie patrzeć najwięcej mam zapachów Zary: Somewoody, Oakwood, Marble, Ocean Electric, Summer Breeze,
o Xerjoffie też chciałem pisać, że ma dużo wtop, a w głowie utkwiły mi głównie 1888 i Malesia, ale dodając do tego Ceylona (trochę gorsza wersja Malesii), Zefiro co do którego wciąż
@sepogadajdolaustra: Dla mnie też strasznie przehajpowana marka, chociaż mam parę zapachów i używam. Kreują się na eksluzywną niszę, a wiele ich pozycji nie stoi kompozycyjnie na wysokim poziomie, a na dodatek uważam że nieraz są mocno syntetyczne. No i wypuszczają masowo nowe premiery, zamiast dopracować parę fajnych zapachów. Do wyjątków zaliczyłbym Nio i Zefiro, jest też parę innych smrodów które sa ok, ale
Tom Ford o to głównie ze względu na parametry. Bo same zapachy i kompozycje dla mnie świetne, gdyż pomimo mainstreamowego rodowodu to są to zapachy stricte niszowe. Mimo słodkości jest pieprz i świeżość.
Jednak parametry np wetiwerow są absurdalne. Bo siedzi na skórze 6-9 godzin ale projekcji brak.
Tak samo genialny moim zdaniem black orchid - brakuje mu od 2 wypustów projekcji. A to jeden z zapachów które poznałem
Przehajpowane: Initio, Parfums de Marly, Terenzi i wszystkie jego marki, Xerjoff. Tom Ford
Niedoceniane: Rania J., MDCI, Bogue Profumo
Niedoceniane: Comme des Garcons, Histoire des parfums, ELDO, Serge Lutens,
To już łatwiej jakieś niedoceniane wymienić, np Simone Andreoli, Oman Luxury albo Profumum Roma.
Xerjoffa bym nie hejcił bo akurat ich „oferta” jest dość szeroka i wcale nie trzeba przebierać w tych popularnych (chociaż Fiero i Naxos TOP)