Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#praca #kolchoz

Jak byłem gówniarzem to myślałem, że ej, jak to jest ze ludzie utykają w miejscu i nie mogą nic zrobić ze swoim życiem. Dookoła tyle możliwości, mają kasę, wolną rękę, a nadal tkwią niezadowoleni i tylko narzekają. No i mam za swoje, bo teraz żyję w takim kieracie, że psycha mi siada. W obecnej pracy nic już dobrego mnie nie czeka, a wypadałoby podnieść kompetencje. Nie mam na to absolutnie czasu. Wstać zjeść, popracować, wrócić, zjeść, zrobić obowiązki domowe i powtórzyć. Literalnie życie w Matrixie z którego nie mogę się wydostać. Wstyd się przyznać, ale myślę o zakołowaniu L4 od psychiatry na minimum pół roku. Nie żeby się migać od pracy, ale żeby posiedzieć i pomyśleć nad własnym życiem. Zeby w końcu wyrzucić te stare rzeczy z szaf, ktore od poprzedniej wiosny wywalam i dokończyć nie mogę.
Żeby w końcu oddać rower na serwis, bo coś trzeszczy i nie mam czasu go odwieźć. Żeby ułożyć sobie dietę, bo niewiele, ale chudnę i nie mogę przytyć.
Żeby odpocząć, przemyśleć, iść na spacer do lasu częściej niż raz na miesiąc.



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Jailer
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim pracujesz więcej niż 8h?
Rower na serwis możesz oddać w drodze do pracy. Ciuchy możesz przeglądać po 10 szt dziennie - zajmie Ci 5 min i następnego dnia w drodze do pracy wrzucić do kontenera (albo postawić koło śmietnika) to co jest out.
Myślę, że męczy i paraliżuje Cię samo myślenie o tym co masz zrobić, co nad Tobą wisi. Nie rozwiąże to wszystkiego, ale przez chwilę nie analizuj i
  • Odpowiedz