Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pisze z anonima bo chciałem spytać o radę w sprawie drogiego #zegarki
Mianowicie, chciałem kupić Submarinera. A raczej zapisać się na tą listę oczekujących, czy jak to się zwie (nie miałem żadnego rolexa nigdy)
Tylko tak mnie naszło… czy Ci z wykopków którzy mają drogie zegarki, nie boją się ich nosić? W sensie, na ręku ma się te kilkadziesiąt tysięcy złotych. Obecnie noszę zegarek za parę tysięcy, i chodzę z nim wszędzie (ale nie oszukujmy się, Oris to nie jest marka znana wśród ogółu społeczeństwa), ale zacząłem myśleć czy jak kupię tego Rolexa to nie będę obawiać się, ze ktoś mi go ukradnie, napadnie, itd.
Jaki macie do tego stosunek?
Nie ukrywam ze jest to dla mnie spory wydatek, bo zarabiam na rękę niby miesięcznie 5 cyfr, ale niedużych, ale zawsze było to moje marzenie…
Co o tym myślicie?



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: myślę że Oris jest spoko bo nie oszukujmy się - technologia produkcji zegarków stała się tak tania i dostępna że cena Rolexa już dano nie odzwierciedla jego wartości jako narzędzia do odmierzania czasu. A po tym jak Rolex zaczął rozdawać zegarki za darmo celebrytom i sportowcom to już w ogóle nie wiem czy to coś co można uznawać za wyznacznik statusu społecznego. Osobiście uważam że to taki odpowiednik iPhone
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Rolex to jedna z niewielu zegarkowych marek, które są powszechnie znane, więc jeśli ktoś na niego zwróci uwagę, to od razu będzie wiedział, że to drogi przedmiot. Z drugiej strony większość ludzi nie zauważa zegarków innych osób, więc rzadko kiedy ktoś na niego spojrzy. Do tego Submariner jest dosyć dyskretny, w przeciwieństwie do np. Pepsi czy żłobkowanego Datejusta.

Jeżeli nie będziesz się nim chwalił osobom spoza najbliższej rodziny albo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Teraz kiedy świat zalewają chińskie "inspiracje" markami premium to zapewne każdy i tak pomyśli, że to Pagani Design albo coś podobnego, dopiero jak ktoś się dokładniej przyjrzy to będzie wiadomo co masz na ręce.
  • Odpowiedz
nie boją się ich nosić?


@mirko_anonim: wiesz, jak masz zegarek za 150k+ to wyobrazam sobie, ze raczej nie jezdzisz autobusem i nie lazisz jak debil po chodnikach.

Wychowywalem sie w patologicznej dzielnicy warszawy i imho jest diametralny przeskok w poczuciu bezpieczenstwa miedzy lazeniem po chodnikach i jezdzeniem komunikacja, a wszedzie wlasnym
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja mam sejf jak używam komunikacji miejskiej i chowam go do plecaka z zegarkiem. Jak jadę autem to wynajmuje ochronę na przejazd i jadą za mną 10 metrów. W pracy u mnie wszyscy mają rolexy ap patki itp więc czuję się bezpieczenie z moją invicta. Pozdrawiam
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: no ja bym się nie poznał czy masz zegarek za 50zł czy za 5tys. Ale złodziej zegarków pewnie się zna i może cię okraść. Ale czy to się tak często teraz zdarza,napady w Polsce? Czy chodzisz po nocy, sam , w jakieś zaułki? Upijasz się tak żeby ci go ktoś mógł zabrać bez problemu? No bo raczej jak idziesz na kawę w biały dzień to cię nikt nie zaatakuje,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Największym problemem dla mnie okazało się, że za bardzo nie mam gdzie zegarka nosić i jest to co najwyżej droga biżuteria niczym u kobitki zakładana tylko na wyjście do teatru i fancy imprezki z koktajlami raz na tydzień xD

Bo tak poza tym to…

Pracując w domu? Po co, i tak siedzę przed komputerem i mam komórkę zawsze.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: No tak to jest jak jakiś robak programista próbuje kupić drogi zegarek i na siłę próbować żyć jak klasa wyższa. Za wysokimi zarobkami musi iść też odpowiedni lifestyle, a nie tylko piwniczenie na zdalnej i 1 fakturka w miesiącu w jdg.
  • Odpowiedz
Największym problemem dla mnie okazało się, że za bardzo nie mam gdzie zegarka nosić


@mirko_anonim: Po prostu nie jesteś na tyle zainteresowany zegarkami aby cieszyć się z samego faktu posiadania drogiego i ciekawego modelu. Gdybyś był, to nawet poruszanie się w nim po domu i praca przy komputerze byłyby wystarczającym uzasadnieniem dla zakupu i generalnie nie zadawałbyś pytań w rodzaju ,,po co mi to na joggingu" ;).

To nie jest
  • Odpowiedz
@kiszczak: raczej kosa w żebro boli tak samo niezależnie od tego czy go stać czy nie ;) znajomy miał kości na wierzchu po spotkaniu w centrum Szczecina, ale to akurat nie rabunek był tylko gościom się nie podobało że rozmawiał z kolega po niemiecku… ale pewnie też tak tacy ludzie dorabiają
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): > No tak to jest jak jakiś robak programista próbuje kupić drogi zegarek i na siłę próbować żyć jak klasa wyższa. Za wysokimi zarobkami musi iść też odpowiedni lifestyle, a nie tylko piwniczenie na zdalnej i 1 fakturka w miesiącu w jdg.

No, właśnie jako CISO pracujący w City nosiłem do garnituru aż do czasów pandemii kiedy całe IT przeszło u nas na zdalne i się przeprowadzilem nad morze,
  • Odpowiedz
Tylko tak mnie naszło… czy Ci z wykopków którzy mają drogie zegarki, nie boją się ich nosić?


@mirko_anonim: dużo osób kupuje taki zegarek w formie inwestycyjnej i go trzyma w gablotce a najwyżej ubiera 2 razy do roku - nie ma nic złego w chodzeniu sobie z takim zegarkiem, jak nie jest to dla Ciebie big deal, na Dubaju jak byłem sporo osób widziałem z Rolexami

ale tam dla większości
  • Odpowiedz
mi przez te wszystkie zdalne korpo prace po prostu odpadło częste noszenie zegarka i teraz bym już nie kupował.


@mirko_anonim: to też ciekawe, że kogoś stać na taki zegarek i w sumie nosi go tylko dla szpanu żeby inni widzieli xd

dość słabe to, w sensie jak się tym jarasz jak on jest wykonany to i sobie noś model za 100k ale nosić tylko dla popisówy to śmiechawa, śmiechulcowa faza
  • Odpowiedz