
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem autorem tego wpisu: https://wykop.pl/wpis/75237215/obserwuj-mirkoanonim-jestem-facetem-po-30tce-mam-n
Chciałbym przedstawić wam kontynuację i uzupełnić parę rzeczy.
Po pierwsze to mam 35 lat, różowa 31.
Usiadłem z różową do rozmowy. Pokazałem jej cały temat i czytaliśmy wszystkie odpowiedzi. Byłem gotowy na rozstanie i tak dalej. Ale reakcje była zupełnie inna. Różowa wręcz się śmiała, że tak na poważnie podszedłem do tematu i o tym rozmyślałem. I nawet że chodziłem z tym po terapeutach. I pisałem na wykopie.
Ona wcale nie ma parcia na dziecko, sama podobno jest w takiej kropce jak ja. Tzn. no fajnie by było mieć ale nie teraz. Ale czas leci. Wręcz powiedziała, że na pewnie nie wcześniej niż w ciągu roku. Niby mamy dać sobie czas. Ale powiedziała też, że jak na poważnie nie chce to mam to powiedzieć i wtedy sobie wymyślimy jakieś historyjki dla rodziców, że się staramy i nie wychodzi. Trochę mnie to zdziwiło. Ale nie było też wcześniej tak, że mnie przyciskała do tego. Po prostu zwykła rozmowa. Ale nie wszyscy na wykopie to tak odebrali.
Niby spoko, osiągnąłem to co chciałem, nic nie straciłem (a byłem gotowy na rozstanie). Ale teraz jak mam wolną rękę to jak wcześniej miałem tak 50 na 50 na chce/nie chce, tak teraz już bardziej przychylam się w stronę, że chce tak, 55/45. Ale nie teraz jeszcze xD
#zwiazki #dzieci #rodzice #rodzina #rodzicielstwo
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
Jestem autorem tego wpisu: https://wykop.pl/wpis/75237215/obserwuj-mirkoanonim-jestem-facetem-po-30tce-mam-n
Chciałbym przedstawić wam kontynuację i uzupełnić parę rzeczy.
Po pierwsze to mam 35 lat, różowa 31.
Usiadłem z różową do rozmowy. Pokazałem jej cały temat i czytaliśmy wszystkie odpowiedzi. Byłem gotowy na rozstanie i tak dalej. Ale reakcje była zupełnie inna. Różowa wręcz się śmiała, że tak na poważnie podszedłem do tematu i o tym rozmyślałem. I nawet że chodziłem z tym po terapeutach. I pisałem na wykopie.
Ona wcale nie ma parcia na dziecko, sama podobno jest w takiej kropce jak ja. Tzn. no fajnie by było mieć ale nie teraz. Ale czas leci. Wręcz powiedziała, że na pewnie nie wcześniej niż w ciągu roku. Niby mamy dać sobie czas. Ale powiedziała też, że jak na poważnie nie chce to mam to powiedzieć i wtedy sobie wymyślimy jakieś historyjki dla rodziców, że się staramy i nie wychodzi. Trochę mnie to zdziwiło. Ale nie było też wcześniej tak, że mnie przyciskała do tego. Po prostu zwykła rozmowa. Ale nie wszyscy na wykopie to tak odebrali.
Niby spoko, osiągnąłem to co chciałem, nic nie straciłem (a byłem gotowy na rozstanie). Ale teraz jak mam wolną rękę to jak wcześniej miałem tak 50 na 50 na chce/nie chce, tak teraz już bardziej przychylam się w stronę, że chce tak, 55/45. Ale nie teraz jeszcze xD
#zwiazki #dzieci #rodzice #rodzina #rodzicielstwo
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: digitallord
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
✨ Obserwuj #mirkoanonim Jestem facetem po 30tce. Mam narzeczoną tez po 30tce z którą jestem od jakiś 8 lat, od 7 lat mieszkamy ze sobą. Zaczyna pojawiać się kwestia dzieci. Zawsze miałem w głowie, że chce mieć dzieci ale to "kiedyś", "nie teraz". No ale czas leci i różowa naciska, że to już pora. Wcześniej też miała takie podejście, że "kiedyś". Nawet bardzo pilnowała antykoncepcji i tak dalej. Ale jak widzę dzieci u znajomych to zaczyna mi się to nie podobać. Wszystko nastawione na dzieci. Całe życie zmienione o 180 stopni. A ja jednak jestem leniem. W pracy najważniejsze aby się nie narobić, pieniądze to kwestia drugorzędna. Dlatego też odmawiałem wiele razy awansów bo mi dobrze z tym co robię. W domu nie gotujemy, cateringi albo zamawianie jedzenia. Sprzątamy tyle o ile, ale przychodzi co jakiś czas pani która nam sprząta mieszkanie. Spędzam po kilka godzin przed komputerem i na telefonie. Mimo, że nie robię nic to mam wrażenie, że wiecznie nie mam czasu. Oczywiście z domu wychodzimy, spotykamy się ze znajomymi, uprawiamy sport. Chętnie bym temat dziecka jeszcze odwlekł w czasie, ale zaczynają się naciski. No przeraża mnie wizja tego jak żyją znajomi z dziećmi i jeszcze mówią, że są szczęśliwy. Jak byli raz u nas w domu i ten bachor nawalił w pampersa to ja zwymiotowałem w kuchni do zlewu. A jak mordę darł to wychodziłem na balkon w zimie albo na klatkę schodową. No ja bym nie wytrzymał. Już mam w głowie, że bym spał w aucie żeby tego nie słyszeć. Poszedłem do terapeuty (kobieta). Była wręcz agresywna do mnie, padały teksty "duży singel" i tak dalej. Powiedziała, że zniszczyłem życie swojej narzeczonej. Że już dawno by miała dziecko gdyby nie trzymała się takiego kogoś jak ja. No zjechała mnie od góry do dołu i kazała się rozstać. Poszedłem więc do terapeuty mężczyzny - tu było zupełnie inaczej, na spokojnie pogadał, że to się zmieni, że będę kochał dziecko, że będzie fajnie, że nie ma się czego bać, tysiące ludzi przez to przechodzi i każdy taką sytuację akceptuje. No i co ja mam zrobić? #zwiazki #dzieci #rodzice #rodzina #rodzicielstwo ───────────────────── · Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów · Zaakceptował: Nighthuntero · Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim Pokaż spoiler
114 plusy
więcej- Najlepsze
- Wszystkie komentarze






@zmarnowany_czas: Ale robienie sobie dziecka jak się nie jest gotowym to też proszenie się o problemy.
Nie piszę tego ze złymi zamiarami. Po prostu według badań zdecydowana większość bezdzietnych kobiet to takie, które myślały "chce, ale później" i jak zaczęły próbować, to się nie udało.
Do specjalistów poszedłem sam ze sobą. Podobno dobrze bo obaj potwierdzili, że dobrze, że szukam pomocy.
@Eremites: no ale co mam zrobić, ja dalej nie wiem, chcętnie bym
@taxi_driver92: no nie, nie każda, masz oczywiście rację. Po prostu z wiekiem robi się to trudniejsze, a dla jakiejś części po prostu niemożliwe.