Wpis z mikrobloga

@DonTadeo: pierwszy komputer kosztował moją mamę 6000 złotych rok 1999. To powiedzmy to było jakieś 6 wypłat. Teraz za 6 wypłat to bym kupił takiego bydlaka, z górnej półki. Wtedy wystarczyło w sam raz na sensowny komputer.
  • Odpowiedz
  • 461
@Opryskus69: po nocach spać nie mogłem jak się dowiedziałem, że mama odkłada hajs na komputer dla mnie. Procedura trochę trwała bo to jednak kupa kasy była. CD-Action od kumpla wtedy pożyczyłem i czytałem o grach. Ale podjarany byłem, taka realistyczna grafika, nie to co na pegasusie. Taką zajawką zwiastunem na kilka tygodniu przed odebraniem komputera była zmiana łóżka z wersalki na taką "amerykankę" i do tego małe biurko. Wszystko wymierzone
  • Odpowiedz
@Wight: ja nie miałem komputera, bo moja matka uważała, że on nie jest do niczego potrzebny. Miałem tylko konsolę rambo z targowiska. Na komputer chodzilem do kolegów z klasy.
  • Odpowiedz
@Twoja_tata: a to nie jest coś normalnego
@Opryskus69: no ja mówiłem, że komp mi też do nauki się przyda i w sumie nie ściemniałem. W połączeniu z drukarką leciały iągle jakieś sprawozdania, wykresy i inne tego typu wynalazki. Mocno mi się średnia ocen poprawiła :).
  • Odpowiedz
@Opryskus69: współczuję, moi rodzice nie #!$%@? raczej takich akcji autorytatywnych nie bo nie, tylko gramy na argumenty. Ale koledzy mieli takich rodziców, że nie i koniec i nie pyskuj gówniarzu bo #!$%@? dostaniesz.
  • Odpowiedz