Wpis z mikrobloga

Brakuje mi pracy z biura.

Pracuję z zdalnie domu już od ponad trzech lat. Zespoły albo zagramanicą, albo co najwyżej w Polsce, ale w innym mieście. Brakuje mi tego, żeby wyjść z domu czasem, popitolić se głupotki w trakcie roboty przy kawie czy coś. Lepiej się z ludźmi współpracuje po tym, jak już ich się pozna twarzą w twarz, łatwiej ruszyć dupę, żeby załatwić coś po pracy jak już się jest w centrum. Nie mam na myśli codziennej pracy z biura, ale raz-dwa razy w tygodniu byłoby spoko.

Niestety w mieście w którym mieszkam większość firm IT to Januszeksy, softłerhałzy które odpie*dalają manianę dla klienta z zagranicy albo finansowe korpo. Żadna z wymienionej wyżej opcji nie płaci tak dobrze, jak praca z klientem zagramanicznym, a jak wiadomo, do (finansowo) dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja.

Wiem wiem, problemy pierwszego świata, ale hybrydą może bym nie wzgardził.

#programista15k #pracazdalna #pracazbiura #pracait #praca #hybryda
  • 128
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ja se ebike kupiłem, teraz już mniej, ale zwykle robię rundkę po pracy 15-20km, przystanę pogadać z innymi w parku, czasami z wędkarzami przy stawku i forma jest przy okazji
  • Odpowiedz
  • 13
@pastarri ja dlatego swoją pierwszą robotę jako tester po roku zmieniłem, bo właśnie miałem full zdalnie. Teraz raz w tygodniu biuro i spoko sprawa, bo poza tym że pogada się z ludźmi to jeszcze coś się po pracy pozałatwiać, a tak na zdalnym to umiałem zrobić sobie zakupy na cały tydzień i tak piwniczyć ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@pastarri: szczerze mówiąc to bym karał wszystkie takie osoby jak ty, bo potem normalne osoby na zdalnej cierpią. Dlaczego? Bo 90% osób woli pracować zdalnie zamiast rozmawiać z ludźmi w pracy o kredytach, gówniakach i leasingach. Większość osób takie biurowe small talki nudzą i męczą, zamiast siedzieć 8h w biurze i spędzić 5h na pracy i 3h na small-talkach to wolimy popracować 4h i potem przez 4h pograć sobie w
  • Odpowiedz
@pastarri: Mrzonki. Po ponad 2 latach wróciłem do biura. Fajnie było przez tydzień może dwa. Później z każdym dniem gorzej. Wyliczyłem sobie, że dojazdy w dwie strony to 2.5h wyjęte z życia codziennie. Ludzie fajni ale po jakimś czasie ma się takiego biurowego otoczenia dosyć. Zwolniłem się po 2 miesiącach bo nie chcieli dać hybrydy.
  • Odpowiedz
@pastarri: Rusz dupę to biblioteki codziennie, gwarantuje że po 4 dniach odechce ci się codziennego wstawania i jazdy, żeby odpalić laptopa. Gdybyś nie miał możliwości pracy zdalnej musiałbyś zasuwać dla Janusza w swoim mieście, albo się przeprowadzać i płacić nie wiadomo ile za wynajem, pomyślałeś o tym w ten sposób? Gardzę takimi ludźmi jak ty, psujecie rynek bo nie masz znajomych i ci się nudzi w domu xD Codzienne łażenie
  • Odpowiedz
@stary_tapczan: ale to ja chce decydować z kim mam interakcje. Nie będzie mi jakiś samotny przegryw narzucał, że mam chodzić do biura bo on nie ma żadnych znajomych xD Co mnie to obchodzi.

A mnie nie obchodzą interakcje z autystami/aspergerowcami z pracy, których pasja to kodowanie albo osoby bez życia prywatnego, które tylko pracują, chodzą do biura i wychowują dzieci.

Ja mam normalnych znajomych, normalnych czyli traktujących kodowanie jako pracę
  • Odpowiedz
@nad__czlowiek: ogólnie się zgadzam, ale mam przykład takich ludzi którzy sobie cenią tą rodzinną atmosferę bo robią w tym już 20 lat i chcą sobie po prostu pracować z biura, pić darmową kawkę i jeść ciasto które przyniosła Anetka z okazji jej 34 urodzin

czasem szczęście to co innego niż pieniądze, ja akurat od covida na zdalnym i na razie nie wyobrażam sobie powrotu
  • Odpowiedz