Wpis z mikrobloga

#programowanie #programista15k #programista25k #pracait# #pracbaza #bieda #bogactwo #korposwiat

Wkrótce koniec B2B i 50% na UoP drugi próg dla programistów xDDDDD

Państwa półperyferyjne cierpią na skłonność do nakładania przywilejów najlepiej zarabiającym grupom zawodowym, gdyż są owładnięte lękiem, że każdy troszkę bardziej kompetentny człowiek jest już gotowy do wyjazdu. Tak jakby życie było grą-symulatorem, w której przenosiny na drugi koniec mapy to kwestia kliknięcia myszą albo przyciskiem od pada.

Dlatego też strach przed zrównaniem opodatkowania informatyków z większością pracujących jest nieuzasadniony. Informatycy nawet wtedy nie wyjadą, chociaż na pewno będą głośno przed tym ostrzegać.

Na samozatrudnieniu pracuje tylko jedna trzecia. Zdecydowana większość z nich udaje przedsiębiorców, łamiąc przy tym prawo. Skąd to wiemy? Wystarczy porównać tę jedną trzecią samozatrudnionych z inną liczbą, którą znajdziemy w tym badaniu – aż 92 proc. zatrudnionych w sektorze IT pracuje dla jednego pracodawcy.

Pozostali rozliczają się liniową stawką 12 proc., która jest równa obecnej pierwszej stawce PIT na skali, ale nowy rząd Donalda Tuska zamierza objąć stawką 8,5 proc. wszystkich. Niektórzy informatycy mogą też korzystać z ulgi IP-Box, czyli podatku dochodowego o stawce 5 proc.

To jeszcze nie wszystko – informatykom na ryczałcie pozostawiono także ryczałtową składkę zdrowotną. Są trzy stawki, zależnie od przedziału przychodów. Zdecydowana większość informatyków zawiera się w przedziale 60–300 tys. złotych rocznego przychodu, więc w tym roku płacą na NFZ 627 zł miesięcznie. Tymczasem przykładowa osoba zatrudniona na etacie, zarabiająca brutto 200 tys. zł rocznie (16,7 tys. miesięcznie) musi płacić na zdrowie dwa razy więcej.

Elementarna sprawiedliwość wymagałaby przynajmniej obciążenia samozatrudnionych informatyków proporcjonalną składką zdrowotną oraz korektą ich stawki ryczałtu w górę o kilka punktów procentowych. O zrównaniu opodatkowania wszystkich form osobistej aktywności zawodowej już nawet nie wspominam, gdyż w naszym półperyferyjnym kraju to chyba niemożliwe.


Teoria o potencjalnej emigracji informatyków – jak i innych świetnie zarabiających grup zawodowych – jest więc zwyczajnie wymyślona na użytek liberalnych mediów i polityków, którzy w ten sposób forsują swoją, całkiem wypaczoną, koncepcję państwa uprzywilejowującego najlepiej sytuowanych. Standardy europejskie są odwrotne, ale akurat w tym przypadku liberalne towarzystwo znad Wisły orientuje się na Wschód. Ciekawe, dlaczego jeszcze sami tam nie wyjechali.
nad__czlowiek - #programowanie #programista15k #programista25k #pracait# #pracbaza #b...

źródło: programowanie2

Pobierz
  • 20
@nad__czlowiek: Z tym artykułem w pewnych kwestiach się zgadzam, a w pewnych nie, jednak to są niuanse odbiegające od tezy artykułu, bo np. prawdą jest, że niektórzy programiści udają przedsiębiorców, żeby płacić niskie podatki, ale trzeba wprowadzić podział na osoby, które robią to celowo i na takie, które nie mają innej opcji, więc biorą umowę taką, jaka jest. Jednak programiści, ogólnie, płacą niskie podatki. Można też kwestionować pewne tezy, że życie
prawdą jest, że niektórzy programiści udają przedsiębiorców, żeby płacić niskie podatki, ale trzeba wprowadzić podział na osoby, które robią to celowo i na takie, które nie mają innej opcji, więc biorą umowę taką, jaka jest.


@rmweb: no ale co w tym złego że celowo oszukują i płacą niskie podatki? Jaki jest sens płacić wyższe podatki żeby potem były źle wydawane przez górę na programy typu patologia++ ?
@nad__czlowiek: B2B sprawia, że wpływy do budżetu państwa są niższe przez co mamy np. jedną z najsłabiej dofinansowaną służbę zdrowia w UE (PiS ostatnio trochę zwiększył wydatki na to). Im państwo jest bardziej rozwinięte tym bardziej popularna jest progresja podatkowa. Więcej zarabiający ludzie płacą stosunkowo większe podatki. A u nas jest taka patologia, że np. sprzątaczka na UoP płaci wyższe podatki niż programista na IpBox. Nie ma żadnego programu patologia++.
@nad__czlowiek: Stosunkowo sprzątkaczka wtedy płaci więcej. Podatek progresywny zmniejsza negatywne konsekwencje nierówności społecznych. Państwo dzięki podatkom może rozwijać programy socjalne, edukację, służbę zdrowia (np. Dania, Szwecja czy Austria - gdzie podatek progresywny istnieje. Ludzie tam są trochę mądrzejsi i to rozumieją)
@nad__czlowiek: to, że B2B (to nie tylko „informatycy”) płącą niższe podatki to przecież bez różnicy, skoro wydają pieniądze w Polsce, to i tak skarb z nich zedrze.
Ile koncernów płaci podatki w Polsce? Ile ma wręcz zwolnienia podatkowe?
Ta sama zasada, państwo zedrze z pracowników i/lub z klientów.

Ściganie udawanych firm powinno mieć charakter ochrony pracowników wypychanych na B2B przez pracodawcę, który oszczędza na ochronie uop pracowników
@Sir_Lucifer: Może IQ też powinno być redystrybuowane w celu wyrównania nierówności i rozwiązania problemu głupoty, przecież taki lewak @neuwerg myślę że byłby za, tylko wtedy by może zrozumiał swój błąd

@neuwerg
Jedynym sprawiedliwym podejściem wg mnie jest równa kwotowo składka zdrowotna dla każdego obywatela ponieważ państwowa służba zdrowia daje dokładnie tyle samo usług per obywatel. Ewentualnie rozważyłbym wzrost składek w przypadku BMI przekraczającego normę to może ludzie będą dbać o siebie.