@mirko_anonim: niezle was tam posrało zeby tak dziecko faszerować antybiotykami na "przeziębienie". lekarze tez debile ze na byle co przepisują antybiotyk albo uginaja się pod presją walniętej mamuski.
@mirko_anonim nadopiekuńcza jakaś, moja mama jak byłem dzieckiem i się przeziębiłem to dawała syrop z cebuli i mleko z miodem a nie ciągała po lekarzach z każdym katarem
@mirko_anonim: dzieci są chore bo nie mają odporności, ale w ten sposób ją budują. Jak ma gorączke 37 stopni albo katar i faszerujecie je antybiotykami, to jako nastolatek nie będzie mogło wyjść z domu. Pogratulować p-----------j żonki i współczuję, życzę bezbolesnego rozwodu tylko
Anonim (nie OP): Ale z ciebie cuck xD Powiedz jej ze jest jakaś poyebana. (Ale pewnie tego nie zrobisz bo się boisz, jak 90% p0lskich facetów.) To normalne, że dzieci chorują. W większości przypadków wystarczy ciepła herbata i odpoczynek. A nie trucie potomka antybiotykami. No ale to wasza sprawa xD
@mirko_anonim: u mnie wyglada to tak ze lekarz to ostatecznosc, najpierw leczymy i wspomagamy witamina c, trranem, jakimis srodkami naturalnego pochodzenia (dzieciaki ich nienawidza) wywary z czosnku, imbiru itd itd antybiotyk to jest ostateczna ostatecznosc, zreszta pediatra moich dzieciakow to czlowiek bardzo specyficzny ale chyba tylko raz dostalismy od niego antybiotyk a dzieciaki 10 i 11 lat
@mirko_anonim: Ja tak miałem kilka razy jak moja córa miała roczek. Żona latała szukała cudownego leku na uzdrowieniu najmniejszego kaszelku xD Potrafiła jechać do "super lekarza" 100km, bo "inni się nie znają". Teraz jednak udało mi się jej wbić do głowy, że to nie ma sensu. Idziemy do lekarza wtedy, kiedy córa ma wysoką gorączkę. W innym wypadku wywalone. Samo przechodzi. Córa ma 5 lat i dalej żyje :P Co
@mirko_anonim jak to się dzieje, że za każdym razem musicie korzystać z pomocy nocnej i świątecznej? Dziecko kichnie o 19, wsiadacie do auta i jedziecie? Stan jest tak poważny, że nie można poczekać do następnego dnia?
Nigdy w życiu tak nie miałem. Normalnie chodzimy do pediatry. Z byle przeziębieniem, jeśli nie ma wysokiej gorączki / kaszlu, samopoczucie jest okej, nie idziemy do lekarza, tylko aspirator + inhalacje.
@mirko_anonim: proponuje przestać przepisywać dzieciom antybiotyk na przeziębienie, tylko wzmacniać ich odporność probiotykiem i kiszonkami, plus znaleźć ogarniętego lekarza. Polecam znanylekarz i poczytać opinie popytać znajomych w żłobku/przedszkolu
Na nocny dyżur jeździ się z przypadkami z którymi nie możesz czekać na zwykła wizytę - duszności, wysoka gorączka, omdlenia itp. Z wpisu OPa wynika,że jedzie tam z katarem i z 37 stopniami
@mirko_anonim: choduje superbakterie czy jak? Przerywanie antybiotykoterapii skutkuje uodparnianiem się niedobitych bakterii na antybiotyki. Swoją drogą upychanie antybiotykami na przeziębienie to iksde, ale na gowniakach się nie znam, to może coś w tym jest. Mam nadzieję, że dziecko się często nie przeziębia, bo jak tak kobieta będzie je karmić antybiotykami, a co gorsza karmić i przerywać w trakcie leczenia, to kiedy Knap będzie faktycznie potrzebował antybiotyków, te mogą nie podziałać
@mirko_anonim: szprycuj dalej lekami to zobaczysz w jak będą chorowac w wieku nastoletnim, moja kuzynka wiecznie jakieś alergie tabletki i kuleczki do wdychania od najmłodszych lat bo jej mama ultra panikara - chorują z 5 - 10x w roku, ja z bratem jak zachorowałem to mnie matka i ojciec spirytusem nacierali i syrop z cebuli dali i pod pierzynę, choruję max 1 raz w roku, brat tez
Rozumiecie, że są wśród nas takie mendy, które nie tylko nie odpuszczą człowiekowi na ostatniej drodze, ale nawet jak zdychasz w męczarniach albo samotnie, bo "muj śfienty hodniczeq"?. Jaką wszą i zwyczajną mendą trzeba być, żeby robić takie rzeczy.... #polska #donisiciele #konfitura #policja #bekazpolakow
Powiedz jej ze jest jakaś poyebana. (Ale pewnie tego nie zrobisz bo się boisz, jak 90% p0lskich facetów.)
To normalne, że dzieci chorują. W większości przypadków wystarczy ciepła herbata i odpoczynek. A nie trucie potomka antybiotykami. No ale to wasza sprawa xD
─────────────────────
antybiotyk to jest ostateczna ostatecznosc, zreszta pediatra moich dzieciakow to czlowiek bardzo specyficzny ale chyba tylko raz dostalismy od niego antybiotyk a dzieciaki 10 i 11 lat
Nigdy w życiu tak nie miałem. Normalnie chodzimy do pediatry. Z byle przeziębieniem, jeśli nie ma wysokiej gorączki / kaszlu, samopoczucie jest okej, nie idziemy do lekarza, tylko aspirator + inhalacje.
Co z Wami jest nie tak, Ludzie mili...
@mirko_anonim: dzieci to chyba nie kochacie skoro je faszerujecie antybiotykami przy każdym przeziębieniu
Na nocny dyżur jeździ się z przypadkami z którymi nie możesz czekać na zwykła wizytę - duszności, wysoka gorączka, omdlenia itp. Z wpisu OPa wynika,że jedzie tam z katarem i z 37 stopniami