Wpis z mikrobloga

  • 20
@mirko_anonim: u mnie wyglada to tak ze lekarz to ostatecznosc, najpierw leczymy i wspomagamy witamina c, trranem, jakimis srodkami naturalnego pochodzenia (dzieciaki ich nienawidza) wywary z czosnku, imbiru itd itd
antybiotyk to jest ostateczna ostatecznosc, zreszta pediatra moich dzieciakow to czlowiek bardzo specyficzny ale chyba tylko raz dostalismy od niego antybiotyk a dzieciaki 10 i 11 lat
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ja tak miałem kilka razy jak moja córa miała roczek. Żona latała szukała cudownego leku na uzdrowieniu najmniejszego kaszelku xD Potrafiła jechać do "super lekarza" 100km, bo "inni się nie znają". Teraz jednak udało mi się jej wbić do głowy, że to nie ma sensu. Idziemy do lekarza wtedy, kiedy córa ma wysoką gorączkę. W innym wypadku wywalone. Samo przechodzi. Córa ma 5 lat i dalej żyje :P Co
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 21
Anonim (nie OP): Ale z ciebie cuck xD
Powiedz jej ze jest jakaś poyebana. (Ale pewnie tego nie zrobisz bo się boisz, jak 90% p0lskich facetów.)
To normalne, że dzieci chorują. W większości przypadków wystarczy ciepła herbata i odpoczynek. A nie trucie potomka antybiotykami. No ale to wasza sprawa xD

  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dzieci są chore bo nie mają odporności, ale w ten sposób ją budują. Jak ma gorączke 37 stopni albo katar i faszerujecie je antybiotykami, to jako nastolatek nie będzie mogło wyjść z domu. Pogratulować p-----------j żonki i współczuję, życzę bezbolesnego rozwodu tylko
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: proponuje przestać przepisywać dzieciom antybiotyk na przeziębienie, tylko wzmacniać ich odporność probiotykiem i kiszonkami, plus znaleźć ogarniętego lekarza. Polecam znanylekarz i poczytać opinie popytać znajomych w żłobku/przedszkolu
  • Odpowiedz
Jak po 3 dniach nie przechodzi to idziemy do lekarza chyba, że na prawdę wygląda źle to od razu. Antybiotyku raczej nie mieli nigdy.
  • Odpowiedz