Aktywne Wpisy

johnshepard2000 +51
Ciąg dalszy spowiedzi gotki. Twierdzi, że jest prześladowana i nękana. Jej bad boy by powiedział, że taka jest cena funkcjonowania w Internecie XD Ciężko współczuć.
#kiszak
#kiszak


Huptys +14
Skopiuj link
Skopiuj link


Regulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
Wiem, że neet jest często domeną samotników czy to świadomie wybierających samotność lub odrzuconych, ale czy są jacyś inni ludzie, którzy neetują z partnerką lub partnerem?
Oburzy to niektórych, ale od kilku lat neetuję z żoną tzn. ona i ja większość roku spędzamy nie pracując. Znajdą się ludzie, którzy nazwą to życiem bez ambicji, ale nam ten tryb pasuje. Nie posiadamy żadnych niepełnosprawności nie posiadamy i nie zamierzamy posiadać dzieci, zwyczajnie wybraliśmy takie życie. Nie ciągniemy też zasiłków, no może prócz ubezpieczenia z urzędu pracy, ale robimy zakupy więc płacimy podatki i chyba możemy skorzystać z tego "przywileju".
Stosujemy chyba pospolitą praktykę jaką jest wyjeżdżanie do pracy zagranicą na trzy-cztery miesiące (w okresie późna jesień-zima) i każde z nas odkłada te 1000 euro miesięcznie, po czym wracamy do Polski. O lokum się nie musimy martwić, bo żona ma dom po dziadkach z kawałkiem ziemi na wsi.
Z kosztów odpada duża część wydatków na jedzenie, bo uprawiamy mnóstwo warzyw, a każdy kawał ziemi jest czymś obsadzony. Robimy przetwory od dżemów i soków po przeciery z pomidorów itp. Jest jeszcze kilka drzew owocowych, ale one zaczną pewnie obradzać za kilka lat, bo niedawno zostały zasadzone. Na wsi jak to na wsi, zawsze można uzbierać grzyby a i sąsiedzi nie mają problemu, by zebrać u nich jabłka czy orzechy.
Spacerujemy, jeździmyna rowerach, czytamy ksiażki, uprawiamy te warzywa i owoce i tak leci to życie, póki co jest dobrze.
W wieku 34 latach żyjemy jak emeryci i uważamy, że to dobre życie, bo jest ta podstawowa różnica, że chyba nie zdążyliśmy się znienawidzić, jak to często bywa u ludzi starszych, którzy żyją z sobą, bo trzeba.
#neet #zwiazki
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim
byla sytuacja ze neetowalem z parterka ale jej psycha siadla od tego
Przykro mi ¯\(ツ)/¯
Ja jestem starszy i odszedłem z IT. Zarabiałem dużo bo ponad 650 euro dziennie, żona miala stawkę 600. Ja odszedłem bo miałem dość, żona odeszła ze swojej korpo bo tez miała dość i była przemęczona.
Pomału rozwijamy swoje małe biznesy ale dochody są dużo mniejsze niż kiedyś. Ja 3 dni w tygodniu coś tam pracuje, żona pare godzin w tygodniu udziela konsultacji.
Mamy mnóstwo czasu dla siebie, w porze obiadu wychodzimy
Czy brak ambicji jest zły? Uważam, że jak masz własny kąt, wystarczająco kasy żeby nie chodzić głodny, spragniony w podartych ubraniach i jeszcze jakieś
a nadmiar wolnego zawsze można wykorzystać na rozwój osobisty albo zmiane kariery żeby wrócić do miasta po X latach.
W