@mirko_anonim: Szczególnie, że szanse na ciążę po jednorazowym "incydencie" są porównywalne z trafieniem > 100 zł w zdrapce lotto. Z żoną próbujemy już ósmy miesiąc, praktykując przez 10 dni w miesiącu w okolicach dni płodnych codzienne zalewanie formy i nic (oboje jesteśmy przebadani, zdrowi i sprawni).
Z żoną próbujemy już ósmy miesiąc, praktykując przez 10 dni w miesiącu w okolicach dni płodnych codzienne zalewanie formy i nic (oboje jesteśmy przebadani, zdrowi i sprawni)
@smk666: Widocznie nie jesteście zdrowi. Po prostu przeprowadzone badania nie wykazały istniejącego problemu.
@smk666: dopiero po 12 miesiącach można uznać, że jest problem, większość lekarzy Ci to powie. Nam z różową też zaskoczyło dopiero po 10 miesiącach. Nie ma co się poddawać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Glikol_Propylenowy: po pierwsze, przyjmowanie czystych hormonów może zaburzyć naturalne ścieżki ich wytwarzania. Po drugie badania podczas przyjmowania anty ograniczają się często do prób wątrobowych i ew markerów krzepnięcia - nie pokażą problemów z hormonami, które pojawiają się po odstawieniu. Po trzecie problem z łaknieniem to też jest problem hormonalny i nie jest to wcale łatwe w ogarnięciu - przeżyłam to i chodzenie głodnym 24/7 jest mega słabe. To nie tak,
@mirko_anonim: bo ludzie debile. Podstawowa antykoncepcja jest dostępna na każdym kroku i całą dobę. Ale przyjdzie ci taki jeden czy jedna i powie że w gumie nie lubi xD. Poza niechcianą ciążą czeka cały zestaw chorób wenerycznych (wysokie ryzyko u ludzi z takim podejściem do życia)
@mirko_anonim: @drogba90 Ja z moją byłą przez rok wyjmowałem po prostu kutasa przed finiszem i spuszczałem się na zewnątrz, zero antykoncepcji i szczęśliwie nie mamy dzieci. Płaciłbym alimenty teraz albo był z nią dalej i z---------ł na roszczeniową księżniczkę i bachora xd
Ona nie chciał tabletek (bo szkodliwe dla zdrowia), ja nie chciałem gumy (bo nie lubie), to finalnie robiliśmy to bez żadnego zabezpieczenia
Ulegliście propagandzie czekania na dzieci aż rozwinie się kariera zamiast zrobić dzieci w okienku płodnosciowym partnerki
@PfefferWerfer: No ciężko by było wcześniej jak my się poznaliśmy niecałe 3 lata temu. Całe szczęście (teraz, po fakcie) moja pierwsza żona nie chciała dzieci wcale bo bym jeszcze alimenty bulił a z kolei były mojej obecnej był chyba kryptogejem i do łóżka się nie garnął. ( ͡º ͜ʖ͡º)
@mirko_anonim:
Szczególnie, że szanse na ciążę po jednorazowym "incydencie" są porównywalne z trafieniem > 100 zł w zdrapce lotto. Z żoną próbujemy już ósmy miesiąc, praktykując przez 10 dni w miesiącu w okolicach dni płodnych codzienne zalewanie formy i nic (oboje jesteśmy przebadani, zdrowi i sprawni).
Czasem jest, czasem nie jest. Po 10 latach od zabiegu to częściej nie jest
@damienbudzik:
@smk666: Widocznie nie jesteście zdrowi. Po prostu przeprowadzone badania nie wykazały istniejącego problemu.
@smk666: dopiero po 12 miesiącach można uznać, że jest problem, większość lekarzy Ci to powie. Nam z różową też zaskoczyło dopiero po 10 miesiącach. Nie ma co się poddawać ( ͡° ͜ʖ ͡°)
To musi uważać na schodach żeby się nie poślizgać i nie spaść ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ona nie chciał tabletek (bo szkodliwe dla zdrowia), ja nie chciałem gumy (bo nie lubie), to finalnie robiliśmy to bez żadnego zabezpieczenia
@PfefferWerfer:
No ciężko by było wcześniej jak my się poznaliśmy niecałe 3 lata temu. Całe szczęście (teraz, po fakcie) moja pierwsza żona nie chciała dzieci wcale bo bym jeszcze alimenty bulił a z kolei były mojej obecnej był chyba kryptogejem i do łóżka się nie garnął. ( ͡º ͜ʖ͡º)