Dobra jest taka, że ludzie jak najbardziej prowadzą życie towarzyskie po zakończeniu studiów i nawet po ukończeniu 30-roku życia, urodzeniu się dzieci itd.
@sberatel: lol ale teraz zostało to doprowadzone do kompletnego absurdu. Przed komórkami ludzie odwiedzali się bez zapowiedzi. Dzieci same zostawały w domach. Normalką było, że starsze zajmowały się młodszym rodzeństwem. Na imprezach piło oboje rodziców bo po wszystkim rozkładało się wersalkę i było "gdzie do domu wyśpita się tutaj jak króle". Ludzie kolegowali się z sąsiadami - kobiety plotkowały, faceci robili
@daro1: Ale p---------e, ludzie się schodzą i rozchodzą, skąd wiesz że nie był w związku i mu się nie posypał przed 30? Albo że po prostu nie miał szczęścia w znalezieniu kogoś odpowiedniego?
@mirko_anonim Nie przejmuj się, bardzo dużo ludzi tak robi, ale to jest największy idiotyzm jaki można zrobić. Związek się posypuje i nagle typ zostaje z ręką w nocniku bo przez cały czas miał w------e w znajomych,
@mirko_anonim: To nie do konca tak jest. Wsrod bliskich znajomych mam akurat takie jedno wieloletnie malzenstwo i jednego singla. Czasem szczerze sobie rozmawiamy i wiesz kto bardziej z nich jest szczesliwy, mniej narzeka i generalnie jest bardziej wypoczety?
@mirko_anonim: Trzeba było żyć i zachowywać się tak samo jak inni i znaleźć sobie drugą połowę, zakładając rodzinę kiedy był na to czas. Trudno żeby było inaczej, taka jest naturalna kolej rzeczy.
kto po latach ma nadal swoją ekipę albo jakiś znajomych
@mirko_anonim: Posiadanie zgranej ekipy to naprawdę fajna sprawa. W moim przypadku te ekipy się zawsze z różnych przyczyn rozpadały, więc z lekką zazdrością patrzę na ludzi, którzy mają swoją grupką, z którą można gdzieś pójść, pojechać, powygłupiać się, powspominać różne sytuacje.
@mirko_anonim: jak sie ma jakies zainteresowanie wymagajace kontaktu z ludzmi to jest znosnie, nie wiem, dajmy na to jestes kibicem i chodzisz na mecze, albo coś tego typu, wiadomo że to też znajomość oscylująca wokół konkretnego hobby raczej niż wielka przyjaźń, ale to chyba lepsze niż nic.
@papaj42: to patologia się schodzi i rozchodzi, normalni ludzie ogólnie trwają w stabilnych związkach, a po 25 rż ludzie w małżeństwie są generalnie szczęśliwsi od tych co nie są
wskaźnik typu 50% rozwodów oznacza coś w stylu 80% rozwodów wsród patusów i 5% wśród reszty (hiperbola)
@tyrytyty: Chociaż dobra, da się. Patologia to tkwi w nieszczęśliwych związkach z rozsądku bo ma za małe jaja żeby być samemu. Normalni ludzie na którymś etapie swojego życia dochodzą do wniosku, że mają rozbieżne priorytety i rozstają się w zgodzie. Współczuję Ci twoich relacji.
@mirko_anonim: ja prowadzę działalność więc już całkiem w wolnym czasie wybieram swój dom i odpoczynek, nie mam ochoty na żadne wyjścia ze znajomymi, a jak mam czas to chętnie odwiedzam rodziców i rodzinę bo wiecznie żyć nie będą. Poza tym lata szaleństw minęły, mało komu chce się po 30 imprezować jak dawniej, a ze znajomymi kontakt utrzymujemy od strony biznesowej, wiem w jakich branżach działają więc jak coś potrzebuję to
Kiedyś w podręcznikach do historii będziemy się uczyć o tak zwanym Wielkim Transferze Światowego Majątku, który rozpoczął się w 2020 roku.
Pandemia, a właściwie jej skutki, spowodowały masowe przejęcie kapitału retailu (czyli nas wszystkich, mas ludzkich) przez 1% najbogatszych ludzi na świecie.
Efekt? Drożejące w galopującym tempie ceny podstawowych produktów, usług, nieruchomości, samochodów - dosłownie wszystkiego. Całość spowodowana przez akumulację dóbr w rękach kilkudziesięciu bogaczy, ograniczenie podaży i wzrost cen.
Zaczyna być wkurzające dopiero po 30? Ok oski
Dobra jest taka, że ludzie jak najbardziej prowadzą życie towarzyskie po zakończeniu studiów i nawet po ukończeniu 30-roku życia, urodzeniu się dzieci itd.
Zła jest taka, że akurat nie z
@sberatel: lol ale teraz zostało to doprowadzone do kompletnego absurdu. Przed komórkami ludzie odwiedzali się bez zapowiedzi. Dzieci same zostawały w domach. Normalką było, że starsze zajmowały się młodszym rodzeństwem. Na imprezach piło oboje rodziców bo po wszystkim rozkładało się wersalkę i było "gdzie do domu wyśpita się tutaj jak króle".
Ludzie kolegowali się z sąsiadami - kobiety plotkowały, faceci robili
@mirko_anonim Nie przejmuj się, bardzo dużo ludzi tak robi, ale to jest największy idiotyzm jaki można zrobić. Związek się posypuje i nagle typ zostaje z ręką w nocniku bo przez cały czas miał w------e w znajomych,
@sberatel: zawsze można wstąpić do sekty (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
@mirko_anonim: Posiadanie zgranej ekipy to naprawdę fajna sprawa. W moim przypadku te ekipy się zawsze z różnych przyczyn rozpadały, więc z lekką zazdrością patrzę na ludzi, którzy mają swoją grupką, z którą można gdzieś pójść, pojechać, powygłupiać się, powspominać różne sytuacje.
@papaj42: to patologia się schodzi i rozchodzi, normalni ludzie ogólnie trwają w stabilnych związkach, a po 25 rż ludzie w małżeństwie są generalnie szczęśliwsi od tych co nie są
wskaźnik typu 50% rozwodów oznacza coś w stylu 80% rozwodów wsród patusów i 5% wśród reszty (hiperbola)
─────────────────────
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: Nighthuntero