Wpis z mikrobloga

@mystery_26: A co on, n--------a mechaników w garażu? Podczas wyścigu darł na nich p---ę, ale też nie jako na nich a "na nas" jako cały zespół, bo mówił, że to my nie potrafimy zrobić DRSu a po wyścigu ładnie wszystkim podziękował.
To oponiarz mógłby się uczyć, bo jak przegrywa wyścig to zwala winę na zespół a wmawia że on dał z siebie wszystko i to jego trzeba przez 3 minuty
  • Odpowiedz
@mystery_26: Po wyścigu podziękował wszystkim a jego darcie mordy to akurat w pełni uzasadnione darcie mordy bo DRS robił co chciał a Hamilton drze morde o wszystko a najczęściej nic nie jest prawdziwe jak darcie mordy o niebezpieczną jazdę bo ktoś się broni, darcie mordy o opony, darcie mordy bo mu nie mówią taktyki, darcie mordy bo mu mówią taktykę która mu się nie podoba.
  • Odpowiedz
Hamilton drze morde o wszystko a najczęściej nic nie jest prawdziwe jak darcie mordy o niebezpieczną jazdę bo ktoś się broni, darcie mordy o opony, darcie mordy bo mu nie mówią taktyki, darcie mordy bo mu mówią taktykę która mu się nie podoba


@Tasde: To ten słynny Dr Dre

  • Odpowiedz
@mystery_26: Weź pod uwagę, że większość topowych kierowców zachowuje się podobnie. Jeżeli chodzi o płacz w wyścigu to Max już osiągnął poziom Hamiltona. Mam nadzieję, że Leclerc pracuje z psychologiem ale w 2019 w Rosji i Singapurze też było gorąco na radiu :) Taki mental mistrzów (bądź przyszłych mistrzów) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@TheBestThing

w 2019 w Rosji i Singapurze też było gorąco na radiu

Było bo Robił co zespół kazał i Vettel go wyprzedził i mógł czuć się oszukany tak jak w Rosji gdzie była jakaś umowa z Vettelem dotycząca startu ale Vettel stwierdził ze to nie obowiązuje xd Przez co Leclerc nie miał szans by wygrać ( a szanse miał większe niż Vettel który chciał powrotu V12( ͡° ͜ʖ ͡
  • Odpowiedz
@mystery_26: znajdź mi kierowcę, który nie drze/płacze jeżeli nei idzie po jego myśli albo jak coś się p------i - mówimy o czołówce a nie pionkach z dolnej stawki. Co mają mówić? "O jaka szkoda, że DRS nie działa / że tracę moc, żę autem miota po całym torze".
  • Odpowiedz
@Nooser: A Bottas? :D
Ale nic dziwnego, goście skupieni na maksa, narwani do granic możliwości, napompowani adrenaliną właśnie cisną pojazdem kołowym jak mało kto na świecie... Nic dziwnego, że emocje biorą górę w takiej sytuacji.
  • Odpowiedz
Jeżeli chodzi o płacz w wyścigu to Max już osiągnął poziom Hamiltona


@TheBestThing: Co to za p---------e xD Chłop wyżej ci wyjaśnił że jedno do drugiego ma się nijak. Wkurzenie się o coś co nie działa a powinno =/= "tyres are gone" i jednoczesne kręcenie najszybszych okrążeń czy inne "chłopaki spadłem na p19 i chyba się wycofam by oszczędzać silnik" a potem dojechanie na 5 miejscu

Ja się Maxowi nie
  • Odpowiedz