#f1 Sezonowcy se poszli, zostali sami eksperci. Fachowa recenzja sezonu wujasa z wykopu. Nikt nie potrzebował i nikt nie będzie czytał.
No więc sezon był gówniany, i wbrew pozorom nie z powodu ostatecznego zwycięzcy. Ilość błędów, nijakości, braku charakterów jakie cała stawka pokazała w tym roku pozostawia ogromny niesmak.
#f1 to teraz już na spokojniej. Kiedy jako 9-letni szczyl oglądałem peak dominacji Seba i ukłony do bolidu, to w życiu bym nie powiedział, że na kolejnego "mojego" mistrza będę musiał czekać 12 lat.
Tak samo jak w życiu bym nie powiedział jeszcze te 3-4 lata temu że zapewni mi go akurat Lando Norris. I to w McLarenie, którego jako guwniarz nienawidziłem.
No ale cóż. Śmieszek z Reddita który wszedł do f1 został
Czy był to dobry sezon? Ani dobry, ani zły. Mieliśmy emocje do ostatniego wyścigu, głównie przez to, że kierowcy mclarena nie dorastali do możliwości dominującego bolidu. Ale Lando ostatecznie zdobył potrzebne punkty i tyle. Gratulacje. Nie były to jednak emocje jak w 2021, gdzie rywale walczyli dosłownie koło w koło (czasem koło w kask...).
Mimo walki do samego końca (chociaż wynik mistrzostw był raczej jasny), czegoś tu brakowało. Świeżo upieczony mistrz niczym nie zabłysnął. Zbierał potrzebne
Tegoroczny sezon jest potężną rysą na wizerunku samozwańczego GOATa tego sportu, Hamiltona. Aczkolwiek, moim zdaniem, weryfikacja nastąpi dopiero w przyszłym sezonie. Charles zna bolid od podszewki, sam go od kilku lat rozwijał i ciężko drugiemu kierowcy się "wjeździć" w tak krótkim czasie. Podobna sytuacja jest w Red Bullu. Mimo to dyspozycja Hamiltona była tragiczna, nie można zaprzeczyć. #f1
Zobaczymy komu siądą bolidy na 2026, a jeszcze ciekawsze komu nie siądą
Jak wiemy Hamilton pała nienawiścią do obecnego guana z ground effect, za rok młody Leclerc zostanie zdominowany przez starożytnego, antycznego mistrza Sir Lewisa Carla Davidsona Hamiltona
źródło: 1000010969
Pobierz