@RiverStar: Zawsze gdy słyszę jak jakiś boomer żali się, że na czytanie, czy granie "stracił" ileś tam godzin to wiem że mam do czynienia z idealnie wytresowanym przez system niewolnikiem. Z-------l cały dzień, a po pracy też z-------l, bo rozrywka to strata czasu, a w wieku lat 60 zawał i do piachu, i cyk emerytury nie trzeba płacić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Zgrywajac_twardziela: Brutalnie, ale ciężko się z Tobą nie zgodzić. Życie przelatuje przez palce nawet nie wiedzieć kiedy zleciało i już achievment świętej pamięci ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jestem piewcą wyznania, że robienie czegokolwiek innego niż to na co akurat miałbyś ochotę to strata czasu. W pracy w------m wszystkich moją koncepcją wymarzonego czasu pracy od 9 do 13 z godzinną przerwą od wtorku do czwartku.
@RiverStar: Najgorsze, że dla Ja-Przezywajacego i dla Ja-Wspominającego przeważnie różne rzeczy są fajne. I często mamy właśnie taki dysonans; coś co w danym momencie sprawiało nam w sumie przyjemność (albo też ulgę częściej) po czasie wspominamy, że w sumie to moglismy coś zrobić lepiej.
@Shatter: Praca nad sobą nie wyklucza relaksu i rozrywki, jak ktoś uważa to za stratę czasu, to ma spory problem, ale mnie on nie dotyczy i nie chce mi się nad nim rozwodzić nawet ¯\_(ツ)_/¯
@Shatter: O uzależnieniu możemy mówić gdy przez daną czynność, czy substancję zaniedbujemy swoje obowiązki. Jak ktoś oddaje się swojej pasji w czasie wolnym od pracy i obowiązków jest to sytuacja jak najbardziej normalna i prawidłowa. Poświęcanie czasu na relaks przyjemności i rozrywki to coś absolutnie kluczowego dla naszego zdrowia psychicznego. Na praktycznie każdej terapii są zajęcia relaksacyjne. Jeśli myślisz o rozrywkach w kategorii "marnowania czasu" i "uzależnienia", a do tego
@Shatter: Jeśli rozrywkę i relaks, w jakiejkolwiek formie traktujemy jako "stratę czasu" to mamy poważny problem z czymś co się nazywa pracoholizm ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@Shatter: Jak dla mnie to już mocne naciąganie tematu, jakby ktoś chciał poczytać to by poczytał xD Miał ochotę to pograł, i robienie sobie wyrzutów o rozrywkę, i postrzeganie jej jako stratę czasu to jak dla mnie już spory problem. Oczywiście jak ktoś ma z tym jakiś problem i zaniedbuje obowiązki to może mieć problem z uzależnieniem, jeśli jednak jest to spędzanie czasu wolnego to robienie sobie o to wyrzutu
W pracy w------m wszystkich moją koncepcją wymarzonego czasu pracy od 9 do 13 z godzinną przerwą od wtorku do czwartku.
@Jin: Kolego, nie myślałeś o jakimś postkolonialnym środkowoafrykańskim kraju? Tam ta filozofia jest żywa i po angielsku się dogadasz. Niestety większość jest spięta na trytytkę i to jedną. Taka jest tego cena.
Jestem już na prawdę blisko. Zostało ok 65 mil do przejścia , dziś udało się dojść do #rainypass i tym samym zakończyłem wszystkie alternatywne szlaki. Niestety pogoda się pogorszyła. Ma padać deszcz a nawet śnieg od jutra , oraz temperatura mocno spadnie . Planuje przeczekać 2 dni i wtedy ruszyć na ostatni kawałek szlaku. W teorii jest to 65 mil, ale trzeba też wrócić szlakiem bo granica z Kanadą jest
wykopki mnie nie zawodzą, tym razem powiadomienia i wiadomości z wyzwiskami bo siostra zdała prawo jazdy na motor. XD się w-----e to się nauczy, ona - nie ja. miłego dnia :*
Jestem piewcą wyznania, że robienie czegokolwiek innego niż to na co akurat miałbyś ochotę to strata czasu.
W pracy w------m wszystkich moją koncepcją wymarzonego czasu pracy od 9 do 13 z godzinną przerwą od wtorku do czwartku.
@Jin: ja kiedys lubilem swoja prace, ale potem sie skapnalem ze ktos moja pasje wykorzystuje w celu dorobienia sie. I juz nie lubie zadnej pracy.
@Jin: Kolego, nie myślałeś o jakimś postkolonialnym środkowoafrykańskim kraju? Tam ta filozofia jest żywa i po angielsku się dogadasz. Niestety większość jest spięta na trytytkę i to jedną. Taka jest tego cena.