Wpis z mikrobloga

@teh_m: Co zrobisz, ludzie idiocieją mimo że dostęp do tak podstawowej wiedzy jest praktycznie nieograniczony.
Poza tym jest jeszcze problem absolutnego analfabetyzmu technicznego obecnych facetów. Ze wszystkich moich znajomych i rodziny właściwie tylko trzech gości ma narzędzia i potrafi coś technicznego robić, naprawić itd. Mam kumple który ma mieszkanie ale nie ma śrubokręta. Nie potrafię tego ogarnąć rozumem.
Nie potrafię tego ogarnąć rozumem.


@01101010_01100001:
Ja znam takie podejście. Uzasadnienie ma bardzo proste:
"Nie naprawiam / nie używam narzędzi, bo wolę to zlecić komuś, kto się tym zajmuje. Zapłacę i mam z głowy, a on zarobi."
Problem w tym, że po jakimś czasie takie specjalizowanie się prowadzi do patologii - najmuje się ludzi praktycznie do każdego drobiazgu, wynajdując coraz to nowe powody dla takiego postępowania: czas, "stać mnie", "po co
@teh_m: Dokładnie takie tłumaczenie słyszę, że go stać. A potem zwalnia się z roboty, czeka na majstra który nie przychodzi albo przychodzi spóźniony kilka godzin, zrobi chlew upapranymi w błocie buciorami, orżnie go na kilka stów i jedno naprawi a drugie popsuje.