Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 12
W nawiązaniu do tego wpisu https://www.wykop.pl/wpis/56770829 który jak myślałem miał happy end.
Niestety Axel umarł. Do piątku stan się poprawiał, wczoraj znowu było tak jak w sobotę tydzień temu: brak sił, brak chęci jedzenia i picia. Dziś wieczorem byliśmy na ostatnim spacerze i po kilku krokach kładł się na boku. Wiedziałem że to koniec, odszedł w domu na moich rękach. Dzięki za wszystkie wpisy które nie dość że poprzednio podniosły mnie na duchu, to pomogły się przygotować na ten moment. Trochę łez wylałem ale znoszę to dzielnie, ten dodatkowy tydzień jego życia pozwolił mi dbać o niego jeszcze bardziej niż zwykle (noszenie go na rękach, przewracanie na boki co 2 godziny żeby nie miał odleżyn, ponowna nauka chodzenia itd.) Zostawiłem go do prawdziwej kremacji, nie do spalenia odpadów mięsnych poweterynaryjnych. I z jednej strony mi przykro, ale z drugiej strony lżej że nie będzie się musiał męczyć. Dziękuje wszystkim z poprzedniego wpisu za wsparcie!
#feels #psy #zwierzaczki
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Spider89SC: może nie jest to happy end, ale sad end w sumie też nie. twój przyjaciel nie cierpi, a dzięki tobie miał długie, dobre życie. niestety te małe, futrzane głupole mają dużo mniej czasu niż my. ja w zeszłym roku musiałam pożegnać mojego ukochanego kota, więc wiem jakie to trudne. trzymaj się, smutek zostaje, ale z czasem przychodzi akceptacja, a do wspomnień będziesz jeszcze bez bólu wracał i nigdy nie
  • Odpowiedz
Najważniejsze to myśl o tym ile radości dał. To że kiedyś odejdzie niestety było wiadome już jak go brałeś ale nie na tym się przecież skupiałeś wtedy i nie na tym się warto skupiać jak już do tego dojdzie, choć to niełatwe.
  • Odpowiedz