Aktywne Wpisy

Moseva +12
źródło: gifmaker_me_2
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzSkopiuj link
Skopiuj link
źródło: gifmaker_me_2
Pobierz
źródło: Zdjęcie z biblioteki
PobierzRegulamin
Reklama
Kontakt
O nas
FAQ
Osiągnięcia
Ranking
https://myanimelist.net/anime/5781/Isekai_no_Seikishi_Monogatari
Nabrałem się na tę zarzutkę sugerując się, że może to być coś w stylu Cross Ange. Podobna kreska, mechy, rating 18+.
Oj nie, nic z tych rzeczy.
Isekai - mamy chłopca, który przeniósł się z Japonii do tajemniczego świata, został porwany przez ZŁĄ ORGANIZACJĘ™ i wyszkolony w obsłudze mechów by zabić księżniczkę. Nie udaje mu się i trafia w niewole. Ale to wcale nie oznacza dla niego żadnej tragedii, w końcu taki z niego fajny słodziak, że cały harem dupeczek się do niego ślini.
I to jest praktycznie całość fabuły. W pierwszym odcinku mamy trochę walk mechów, potem jebutne 10 odcinków fillerów o chodzeniu do szkoły i próbach bycia wyr000hanym przez całą świtę księżniczki łącznie z nią samą, by w dwóch ostatnich wrócić do akcji. Cały środek jesteśmy częstowani arcyinteresującymi wstawkami w stylu "Oh Kenshi, która z nas ma najładniejsze majtki, no spójrz i powiedz". I jest to główna zawartość tej serii, reszta to nieistotne dodatki. Nachalny, bezbecki fanserwis dominuje i przyćmiewa wszystko inne. I jest tego dużo, bo odcinki trwają po 45 minut. 45 minut wypełnione absolutnym nonsensem oraz absurdalnymi kretynizmami, wszystko polane od serca podwójną warstwą żenady. Gdy Kyaia w kulminacyjnym momencie ceremonii została ukoronowana kocimi uszami, byłem bliski wylewu. Meow!
Cuchnąca kupa gówna, radioaktywny śmieć... nie przychodzą mi na myśl inwektywy dostatecznie obelżywe by w pełnie przekazać moją opinię o tym tytule.
To już oficjalne, FranXX nie jest najgorszym mecha anime.
źródło: comment_1590310092cryu8rmjFazNqtHGjMeqyO.jpg
Pobierz@Meitantiev: czy to wyzwanie? Podejmuję, ale muszę mieć chwilę na regenerację xD
@zabolek: Według MALa nasza rozbieżność w ocenie wynosi tylko 8 punktów : ]
Dużo to mówi o tym badziewiu, a to "niby" 2009 czyli przed epidemią isekajców lol
Viper's Creed - to największe dno jakie obejrzałem