@tomosano: W skrócie.. Nie ma nieba. Niebo mamy tu i teraz na ziemi jak sobie je sami zrobimy. Jak będziemy źle czynili będziemy mieli piekło na ziemi. Zen zen.. Czyli jak każda religia mówi o wszystkim i o niczym.
Wszystko się sprowadza do tego by czynić dobre rzeczy i to w sumie spoczko
  • Odpowiedz
@jabolsy: W zenie chodzi o medytację, po prostu. Którą zresztą opisywano jako "poza dobrem i złem". Nie, nie chodzi o czynienie dobra. Ani o myślenie o rzeczach oraz wydarzeniach jako dobrych.
  • Odpowiedz
#antynatalizm #buddyzm #zen dzisiaj wracamy do buddyzmu, aforyzmem dzieli się z nami tajski mnich Ajahn Chah

Nasze narodziny i śmierć to jedno. Nie można mieć jednego bez drugiego. To trochę zabawne widzieć jak przez śmierć ludzie płaczą i są smutni, a przez narodziny są szczęśliwi i zachwyceni. To ułuda. Myślę, że jeśli naprawdę chce się płakać, lepiej robić to, kiedy ktoś się rodzi. Płakać u źródła,
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ornament: Mogłeś więc przedstawić prawidłową interpretację cytatu mnicha albo napisać że jest hochsztaplerem. Zamiast tego bóldupicie nieprzerwanie o tag. Nie chce mi się już z wami dzieciaki biadolić tutaj w kółko nie na temat więc żegnam.
  • Odpowiedz
Mireczki, serdecznie polecam bardzo ciekawą rozmowę z Igorem Pinińskim JDPSN, mistrzem Dharmy ze szkoły Kwan Um, na temat zenu, buddyzmu, medytacji itd. Rozmowa jest w czterech częściach, warto obejrzeć wszystkie, ale na początek polecam zacząć od tej:
#zen #buddyzm #medytacja
raj - Mireczki, serdecznie polecam bardzo ciekawą rozmowę z Igorem Pinińskim JDPSN, m...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na szczescie w medytacjach nie wnikam w swoje ulomnosci.


@marcinst: A czym innym mozna sie zajmować w medytacji?
Jeśli podczas medytacji nie pracujesz nad ograniczeniami swojego umysłu, to tracisz czas. To już lepiej sobie pospać niz praktykowac taką medytację :)
  • Odpowiedz
kontemplacją i oczyszczeniem z rzeczywistości/myśli


@marcinst: No ale to się przecież nie da jedno bez drugiego.
To twój umysł i rózne "wprogramowane" w niego rzeczy, uprzedzenia, chęci, niechęci itd. generują te myśli, więc jeżeli chcesz się solidnie z nich oczyścić, to musisz się zabrać za przyczynę, a nie tylko za skutek. Inaczej to jest coś jak leczenie objawowe, np. zażywanie środków przeciwbólowych. Boli, więc łykasz tabletkę, na jakiś czas przestaje
  • Odpowiedz