@Nitek_Kubicki: to jest konsekwencją lat wyborów Polaków (w tym Twojej babci jeśli głosowała) więc nie ma na co narzekać, jest dokładnie tak jak suweren chciał
I znowu to durne 'fałszywe poczucie bezpieczeństwa'. Prawie tydzień bez ataków, myślałam 'o, leki działają, wszystko nawet idzie szybciej i sprawniej, łatwiej się skupić i robić wszystko co się chce'. Tak, ten tydzień sprawił, mimo sprawy z torbą(rozkojarzenie okazuje się jednym z efektów ubocznych leku) że miałam wrażenie, że wszystko jest na świetnej drodze... i nie zrozumiecie mnie źle, jadąc do pracy, ciągle planowałam pełen wydarzeń dzień... mimo, że
Nie mam pojęcia, czy spałam, czy mialam atak. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Byłam wyczerpana, pogasiłam wszystko i położyłam się spać... ale wydaje mi się, jakbym nie spała całą noc. WYDAJE mi się, że kilka razy rejestrowałam upływ czasu. 1:40, 3:20, w końcu po 4 wydawało mi się, że musiałam nie usłyszeć budzika. Byłam wyczerpana, miałam podkrażone oczy. Zerknełam na budzik. 5:20. 28 minut i zadzwoni informując, że pora zacząć dzień.
05.03.2019/06.03.2019 Ok 23 - nie wiem (po wywiadzie wydaje się, że po 1:20. )
Dziś miało być o 12 typach osobowości Junga, byśmy mogli poznać i porównać nie tylko nasze mocne strony, ale i słabości... Jednak życie to zweryfikowało kolejnym atakiem, o którym praktycznie nic nie wiem. ᶘᵒᴥᵒᶅ Ciekawe jest, jak skorelowany był temat planowany
Prośba w imieniu wszystkich epileptyków - nie wkurzaj nas. Serio. (ꖘ‸ꖘ)
Miałam NAPRAWDĘ dobry dzień i mimo lekkiego otępienia, sporo sił i pozytywne nastawienie. Dzień był praktyczne ŚWIETNY, jak rzadko kiedy. Cały dzień spędzałam na swoich pasjach (m.in. śpiewanie kilka godzin z ulubionymi wokalistami podczas
Planów, jak zwykle, miałam WIELE. Najważniejszym było 'odpocząć psycho-fizycznie'.
Po pracy matka namawiała mnie, bym się przespała, ale szkoda było mi czasu, gdy wydostałam się z roboty. Zjadłam kolację, wzięłam leki. Gdy wieczór postępował, coraz bardziej bolała mnie głowa, ale 'szkoda'.
CHYBA urwał mi się film. Nie jestem pewna. Pisalam odpowiedź na telefonie...kladlam się, prawie spać... ok 23:50 zdałam sobie sprawę, że wokół mnie jest ciemno, że różne urzadzenia elektroniczne dalej koło mnie leżą, głowa mi pęka i ledwo trzymam oczy otwarte.
Swoje notatki postanowiłam, szanując także wasz czas, podzielić na wątki 'fabularne', jak i stricte powiazane z 'atakiem' (pogrubioną czcionką). Od następnego razu będzie ZNACZNIE KRÓCEJ, ale tym razem wydarzyło się MNÓSTWO.
Ostatnie 24h są dla mnie organoleptycznym dowodem na to, ile racji mial Murphy w tworzeniu swoich praw. Zwłaszcza tego najbardziej znanego, sprowadzajacego się do podstawowej
Jestem tu nowa, więc z góry wybaczcie, jeśli nieświadomie złamię jakieś niepisane reguły.
Zakładam to konto, ponieważ lekarz zalecił mi robić notatki co do moich 'ataków nieświadomości', powiązanych, jak mniemam, z niedrgawkowym stanem epileptycznym.
Chwilowo diagnoza brzmi 'padaczka', bez specyfikacji, ale biorąc pod uwagę że moim głównym problemem są, jak wspomniałam, 'ataki nieświadomości', dodatkowo WIELOGODZINNE, podczas których nie ogarniam co się dzieje, ich częstotliwość(co ciekawe, zawsze pod wieczór)... Przy czym, w przeciwieństwie do brata,