@ando83: Jaka zazdrość? Trzeba cierpieć na skretynienie żeby jeździć bryczkami będąc w górach.
Pal licho te konie. Ale siedzi taki zadowolony bo jedzie konno nad morskie oko, zeżre schaboszczaka no i co dalej? Przecież chodzić nie będzie. No to wio z powrotem. Ci ludzie są tylko i wyłącznie obiektem kpin.
  • Odpowiedz
  • 4
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak wygląda teraz dojazd do Zakopanego od strony Krakowa? W sobotę rano/koło południa można szybko przelecieć, czy też tworzą się gdzieś korki? I przy okazji gdzie warto zjeść na tej trasie?

#zakopane #krakow #tatry #drogi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki z #slask i okolice, jechał ktoś kiedyś do #zakopane przez Słowację? Bo czytam, że podobno całkiem sensowna opcja, a mapsy pokazują praktycznie taką samą odległość. Mam na myśli trasę przez Bielsko, Żywiec, potem przekroczenie granicy w Korbielowie i wyjeżdżamy najbliższym możliwym sposobem (czyli kierując się na Namiestów/Bobrów, a potem po naszej stronie Jabłonkę), praktycznie na wysokości Zakopca. Ma to sens? Jest w okresie zimowym/feryjnym faktycznie lepiej i
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tigro: Droga po słowackiej stronie jest w miarę sensowna (ale jechałem latem i przez Chochołów), tylko faktycznie jest tam sporo terenu zabudowanego którego trzeba się pilnować (lubią suszyć). No i trzeba pamiętać, że Słowacy mają swoje wymagania co do samochodu (kamizelki dla wszystkich, zestaw bezpieczników i żarówek).
  • Odpowiedz
@Tigro: Aaa, i korki na Zakopiance można ominąć: w Lubniu zjeżdżasz na Mszanę, później przez centrum Rabki, dołem pod Zakopianką do Raby Wyżnej, dalej na Czarny Dunajec, a później albo przez Ząb, albo przez Witów.
  • Odpowiedz