Z podbydgoskiej wsi na moje siedlisko
Przy okazji wyjazdu do Bydgoszczy przywiozłem ze sobą coś jeszcze. 😉 Pobrałem kilka pędów winorośli od kolegi spod Bydgoszczy. Od lat porasta u niego mur i właściwie rośnie sobie sama, więc dostałem zgodę na „cięcie ile chcę”. 😄
Owoce podobno niezbyt smaczne, ale właśnie dlatego postanowiłem dać tej winorośli drugą szansę. Pędy trafiły do doniczek i teraz pozostaje czekać, aż się ukorzenią. Jeśli się uda, z czasem znajdę
Przy okazji wyjazdu do Bydgoszczy przywiozłem ze sobą coś jeszcze. 😉 Pobrałem kilka pędów winorośli od kolegi spod Bydgoszczy. Od lat porasta u niego mur i właściwie rośnie sobie sama, więc dostałem zgodę na „cięcie ile chcę”. 😄
Owoce podobno niezbyt smaczne, ale właśnie dlatego postanowiłem dać tej winorośli drugą szansę. Pędy trafiły do doniczek i teraz pozostaje czekać, aż się ukorzenią. Jeśli się uda, z czasem znajdę





























