@muuzyk: Jasne, ale zależy jak trafisz. Pojechałem w ciemno i trafiłem do ścinania róż i pracowało się bezstresowo (nie było Polaków kierowników...), praca nie była ciężka. Niestety szklarnia padła po około 3 miesiącach mojej pracy. Potem pracowałem przy dorywczych pracach tylko przez 3 dni w tygodniu, trwało to 3 tygodnie i zjechałem do Polski żeby kilka tygodni później trafić do prawie, że obozu pracy gdzie przenosiliśmy rajki z różami, na
  • Odpowiedz
@muuzyk: Nie wszystkich ;) Pracowałem na szklarni z normalnymi Polakami, ale później niestety miałem okazję oglądać debili. Najczęściej młodzi do 30 lat w robocie byli w porządku, nawet jeśli nie grzeszyli intelektem i kulturą, im starsi tym bardziej zwichrowani z naciskiem na zapierniczanie w robocie, poganianie, nie byli w większości, ale jak już się jakiś idiota trafił to był to jaskrawy przypadek. Generalnie łatwo spotkać rodaka idiotę, duże zagęszczenie buraków
  • Odpowiedz
Zobaczcie jaki śmieszny okręt podwodny się lekko wynurza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak naprawdę to są to podwodne turbiny, montowane w cieśninach. Choć są kosztowne wydają się być całkiem sensowną ideą dla wykorzystania prądów morskich i bardziej lokalnych pływów wód związanych z przypływami i odpływami. Ich zaleta jest przewidywalność i względna stabilność produkcji energii, 2x większy niż w przypadku turbin wiatrowych współczynnik wykorzystania mocy. Wada to duże koszta.

Jest kilka koncepcji
babisuk - Zobaczcie jaki śmieszny okręt podwodny się lekko wynurza ( ͡° ͜ʖ ͡°) 



Ta...

źródło: comment_1RvkbbVaZ7cJ1AsICYtyteZ9XWODzhtx.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam wrażenie, że u mnie na wsi panuje jakieś powszechne zacofanie. Ludzie się naoglądali telewizji i powtarzajo, że kraje zachodnie odchodzą od budowania wiatraków blisko zbudowań, bo niby infradźwięki szkodzą zdrowiu (imho nawet jeśli, to nie bardziej niż komórki, smog czy żywność z chemią). A przecież Niemcy budują elektrownie wiatrowe na morzu, bo tam są większe wiatry, a na lądzie mają ich już pełno, a nie dlatego, że to szkodzi zdrowiu.

I
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aniu_ta: Wiatraki to gunwo, hałasują, są drogie, produkują stosunkowo mało energii i są brzydkie (chociaż te o pionowej osi obrotu...). W Polsce jeśli chodzi o użycie tego badziewia, to produkuje jakieś 2% krajowej energii elektrycznej. Plusy są takie, że turbina wiatrowa zajmuje mniej miejsca niż konwencjonalna elektrownia i nie zanieczyszcza powietrza ani wody. Na morzu nie tyle są "większe wiatry", są po prostu bardziej stabilne.

Tak w dużym skrócie. Dużo
HorribileDictu - @aniu_ta: Wiatraki to gunwo, hałasują, są drogie, produkują stosunko...

źródło: comment_Q5Kgw0bfZ9afljBmNM8CTSVPyouAAf4j.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Pytanie do wykopowiczów mieszkających niedaleko wiatraków/elektrowni wiatrowych. Odczuwacie jakieś negatywne skutki typu uciążliwy hałas, migreny itp ze względu na te wiatraki oraz co ważne w jakiej odległości od wiatraków mieszkacie? Pytam bo niedaleko działki na której mam zamiar się budować(200 metrów) powstają 2 wiatraki. Nie jestem z tego powodu zadowolony zwłaszcza, że wartość gruntu spadnie mi o około 50% #pytanie #wiatraki #energetyka
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kambodzanin: Z tego co się orientuję, a mieszkam w okolicy kilku wiatraków, osoby, którzy mają działki, na których stoją wiatraki otrzymują za to coś w rodzaju wynajmu i jest to niemała kwota. Rocznie jakieś kilka tysięcy złotych. Poza tym za wybudowanie na takiej działce też dostają spore pieniądze. Poza tym, wiatraki koło domu, gdzie mieszkają moi rodzice nie wydają żadnych dźwięków - żadnych ! Głośniej słychać szum wiatru albo drzew,
  • Odpowiedz
@Kambodzanin: O jakości naszego parlamentu niech świadczy fakt, że uchwalili przepisy mówiące w jakiej odległości od obszaru chronionego "Natura 2000" mogą być wiatraki, natomiast nie określili takich odległości od zabudowań.
  • Odpowiedz