@kubako ze względów prawnych właśnie. Jeśli coś się w głowie różowej pomiesza to rozwód/unieważnienie kościelne nie sprowadzi katastrofy na mój majątek.

  • Odpowiedz
@DEMONzSZAFY: Możesz mieć rozdzielność majątkową skoro nie ufasz żonie i zakładasz, że przysięga może będzie zachowana, a może nie ;) Zresztą jeśli tak to traktujesz, to nie musisz brać ślubu przed księdzem, możecie się ze znajomymi umówić, ktoś jakąś odczyta formułkę, pocałujecie się, wymienicie obrączką itp. Przecież w tej sytuacji to i tak tylko symbol.

Btw, w USA jest taki fajny sposób, że de facto każdy może udzielić ślubu. Są
  • Odpowiedz
  • 0
@kubako: jakiś świadomy byt.
Jak mnie wycina w narkozie to jak zgnije cialo to jak pojdę na sąd ostateczny albo coś w tym stylu, albo przejde do innego ciała etc
  • Odpowiedz
@Niesondzem: imho to co zapewne nazywasz sobą - jest stricte związane z ciałem. Bo jak sądzę jako siebie postrzegasz swoje codzienne doświadczenie, przeżywanie, zdobywanie doświadczeń, budowanie osobowości, naukę, zapamiętywanie różnych rzeczy, różne przeżycia które są potem nie istotne, albo które okazują się niezwykle istotne i zmieniają czasem całą osobowość (np jakaś trauma).
Tylko, że to wszystko jest połączone z ciałem i mózgiem. Gdy rodzisz się twój umysł jest pozbawiony tego wszystkiego
  • Odpowiedz
  • 92
No wpłynąłby na jego wolną wolę ( ͡° ͜ʖ ͡°) wiem, że to bait, ale dam się złapać: śmierć takiego dziecka mogła sprawić, że jego rodzice przeszli ogromny kryzys emocjonalny podczas którego ich małżeństwo się wzmocniło i kolejne dzieci zamiast rozbitej rodziny miały kochającą się rodzinę. Być może taka była misja tego zabitego dziecka. Nie każdy jest powołany do siedzenia na wykopie i łapaniu na bajty katolików (
  • Odpowiedz
@grzesiek23Gda: Skrajnosci sa dobre. Sa dobre jak chcesz ustalic granice. Wtedy szukasz skrajnosci. Trzymanie sie skrajnosci jest zle. Dobre jest poznanie skrajnosci (to co one oznaczaja) i trzymanie sie pomiedzy nimi. Ale to ogarniaja tylko inteligentni - a tych coraz mniej.
  • Odpowiedz