Sytuacja z dzisiaj.

Szedłem ulica i zaczepił mnie menel zapytujac

(M)enel: "kierowniku dej dwa złote do wina mi brakuje"
(J)a: " dałbym panu ale jaka mam gwarancje, że sobie pan za to chleba nie kupi?"
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach