Naszła mnie przed chwilą myśl, która uświadomiła mi, czym naprawdę jest mirko (ściślej mówiąc, gorące).

Regularnie siadamy i przeżywamy historie z życia innych ludzi. Raz jest ciekawiej, a raz mniej. Jedne postacie się pojawiają, inne odchodzą. Czasem zdarzy się potężna inba, po której nie możemy się doczekać co będzie dalej. Nieraz śmiechamy srogo z pojawiających się wątków, ale gdy wstaniemy od ekranu zrobić sobie herbatę, to nie możemy sobie przypomnieć żadnej konkretnej
@Goryptic: Jak to głupie książki. Przecież wszystkie książki są mondrzejsze od wszystkiego innego. Czytajmy jak najwięcej, przecież 50 twarzy geja to super lektura ( ͡° ͜ʖ ͡°)