"Hounds of Love" - miłość to taki miły stan, gdy z nieba leci krwawy deszcz, na ziemi mamy ciała kobiet, a zakochana para skacze i się śmieje.
Film dzieje się w latach 80 w Australii, a kochankowie porywają nastoletnie dziewczyny "tylko" po to, aby je torturować i zabić, a widz jest właśnie świadkiem jednego z takich porwań.
Mój

























Cześć Murki,
czy mógłby mi jakiś mireczek albo mirkówna polecić jakiś dobry thriller z nowszych filmów? Byłbym bardzo dźwięczny i prześlę moc uścisków i dużo buziaczków