@PiczaBociana: te naklejki to cierpiarze gęsto naklejają sobie, ciekaw jestem czy przeszło mu przez myśl np. zrzeszyć się w mobilnej korpo typu mytaxi, kupić lepsze auto i zadbać o wyższą jakość usług, które świadczy... I czy nie zdaje sobie sprawy z tego, że taką naklejką nie przysporzy sobie klientów, a wręcz przeciwnie, część pewnie odstraszy.
A potem stoi na słupie cały dzień bez zleceń i myśli gdzie i kto mu
  • Odpowiedz
Ha, przypomniała mi się historia z dzieciństwa. Pojechaliśmy pociągiem nad morze do Kołobrzegu. W tamtych czasach internetów raczej nie było. Naturalnie na dworcu w taryfę i jedziem. Wycieczka krajoznawcza, fifdziesiąt złotych do zapłacenia, spoko. Rodzice się instalują na kwaterze, xandra idzie zwiedzać. I pierwszą rzeczą, którą odkryłam za krzakami to... dworzec PKP. W odległości około 100m. Pozdrawiam wszystkie złodziejskie złotówy, urwał nać!

#przygodyxandry #takbylo #taxi
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#taxi #uber
Ja jestem ciekaw, że jeśli Uber jest taki zły, to dlaczego taxiarze się nie skrzyknęli i nie zrobili własnego, polskiego Ubera? :) Jest niby itaxi, ale mało kiedy o tym słyszę.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po raz pierwszy ktoś mi odmówił napiwku. Był to kierowca ubera. Pozdrawiam.


#uber #taxi
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po raz pierwszy ktoś mi odmówił napiwku. Był to kierowca ubera


@Colos: Bo się bał, że kontrola. Ostatnio jechałem z jakimś cwaniaczkiem co twierdził, że licencja jest tylko po to, żeby mógł jeździć buspasami i zatrzymywać się na zakazie i nikt mu nic nie jest w stanie zrobić, bo nie obraca gotówką w samochodzie :D
  • Odpowiedz