Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzac ten wpis: https://www.wykop.pl/wpis/35014347/

Przypomniała mi się pewna historia z czasów szkolnych.
Mieliśmy w klasie w liceum najlepszą uczennice Natalie.
Natalia miała same piątki, może czasem zdarzyła się jakaś czwórka, ale generalnie jedna z lepszych uczennic.
Do tego wzorowe zachowanie.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal_szn: U nas polonistka kiedyś zabrała zeszyt kolegi pod koniec semestru. Nie było w nim notatek a niemal same rysunki (prace zbiorowe, zeszyt często wędrował po klasie). Ze wszystkiego najlepsza były: dopracowywana przez wielu autorów wielka swastyka na 1 stronie i zaraz obok równie pięknie oddany symbol SS. Trochę ubaw z niego mieliśmy. A nie była to podstawówka tylko 2 LO ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@GrubyRozowyKot: Ja słyszałem, że było spotkanie w Krakowie Janów Kowalskich. Przybyli panowie w różnym wieku. Pod wieczór zostało ok 10 Janów Kowalskich i poszli na miasto. Byli trochę głośno i zatrzymała ich policja. Ponoć mieli niezłego zonka jak przy spisywaniu każdy nazywał się tak samo :P
  • Odpowiedz
Ohui XDDDDD
Maciek z #pracbaza to mnie potrafi czasem zaskoczyć:
- No zobacz, odpisała mi(koleżanka z innego działu), że się pomyliła. Odpiszę jej chyba "życie, życie..." ... jak to dalej szło?
- "Jest nobelon" - odpowiadam bez namysłu.
- Jest nobelon?
- Tak, nobelon czyli "nie jest piękne" po włosku - dodałem licząc na zrozumienie suchara.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamiętam jak któryś miras opowiadał co go spotkało w pracy, ale nie chciał powiedzieć gdzie pracuje. Powiedział za to, że pracuje obok kasjerek i widzi jak klienci przychodzą i wychodzą. Każdy ogarnął że jest ochroniarzem w Rossmanie. #coolstory #takbylo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
A więc tak, wczoraj rozmawiałem z kolegą który powiedział, że ma mi coś do powiedzenia po czym wspomniał, że musi mi o czymś opowiedzieć, ale nie będzie dużo mówić, więc chciałem żeby nie owijał w bawełnę i mówił prosto z mostu. I mówię mu: mów śmiało, nie bój się. No i mówi cały czas, opowiada. Powiedział mi i poszedł do domu. #takbylo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@emixel: To jeszcze nic, jestem pracownikiem ochrony w pewnym banku, takim pracownikiem, któremu płacą 4,5 złotych za godzinę pracy, więc chyba każdy się może domyśleć, że jaka płaca taka praca. Ale ja nie o tym, stoję sobie przy drzwiach biura obsługi klienta i nagle przypomniało mi się, że kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego
  • Odpowiedz
Całe życie zazdrościłem ludziom, którzy bardzo łatwo przyswajali sobie matematykę i jak twierdzili - nie musieli się uczyć przed sprawdzianem, a jedynie wystarczyło im uważne słuchanie na lekcjach i odrabianie zadań domowych, aby dostać piątkę.

Ja co tydzień chodziłem na dodatkową lekcję matematyki dla słabszych organizowaną przez nauczycielkę w szkole, chodziłem 2x w tygodniu na indywidualne korepetycje. Tydzień przed sprawdzianem codziennie przy matmie siedziałem 2-3 godziny, brałem jedną godzinę korków extra a
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rales: zapytam z ciekawości, ponieważ chcę zrozumieć takie osoby i dlaczego mają takie problemy. Podstawy ogarnięte (takie jak kolejność działania, pierwiastki i wzory skróconego mnożenia)? Starałeś się zrozumieć dany temat czy nauczyć się algorytmów do robienia zadań? Jeżeli możesz to rozwiń z czym konkretnie były problemy
  • Odpowiedz
@kryniow: no z tym tłumaczeniem to jest patologia xDD Będąc w szkole miałem wrażenie, że nauczyciele sami nie wiedzą, o czym mówią, a tak jak mówisz, wystarczy tłumaczyć jak najprościej a dopiero potem wprowadzić naukowy żargon. Np. ciągłość funkcji. W technikum w ogóle nie słyszałem o tym, że to taka funkcja, którą można narysować bez odrywania ręki (można się tego oczywiście domyślić, ale nie o spostrzegawczość tu chodzi). Mnie osobiście
  • Odpowiedz