Wpis z mikrobloga

Widzac ten wpis: https://www.wykop.pl/wpis/35014347/

Przypomniała mi się pewna historia z czasów szkolnych.
Mieliśmy w klasie w liceum najlepszą uczennice Natalie.
Natalia miała same piątki, może czasem zdarzyła się jakaś czwórka, ale generalnie jedna z lepszych uczennic.
Do tego wzorowe zachowanie.

Pewnego razu Natalia poszła do odpowiedzi z Języka Polskiego, zostawiła jednak zeszyt na swojej ławce
(a zawsze trzeba było wziąć zeszyt u tej nauczycielki).

W międzyaczasie jeden z moich kolegów wziął jej zeszyt.
Pech chciał, że tego dnia akurat ten kolega przyniósł do szkoły magazyn Hustler.
Wyciął wieć szybko ogromnego, dorodnego #!$%@? i na ostatniej "niezapisanej" kartce zeszytu przykleił go klejem.
Serio, ten #!$%@? był praktycznie na całą stronr A5 zeszytu.

Zeszyt odłożył z powrotem a chwile później pani poprosiła Natalie, żeby przyniosła zeszyt.

Wzięła więc zeszyt, dała go pani, Pani go otwiera, przegląda i w końcu trafia na "niespodzanke" na ostanniej stronie.

Pani powiedziała tylko: "Natalia.... tego to się po Tobie nie spodziewałam..."
Natalia strzeliła ogromnego buraka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

My nie mogliśmy ze śmiechu.

#takbylo #heheszki
  • 1
@michal_szn: U nas polonistka kiedyś zabrała zeszyt kolegi pod koniec semestru. Nie było w nim notatek a niemal same rysunki (prace zbiorowe, zeszyt często wędrował po klasie). Ze wszystkiego najlepsza były: dopracowywana przez wielu autorów wielka swastyka na 1 stronie i zaraz obok równie pięknie oddany symbol SS. Trochę ubaw z niego mieliśmy. A nie była to podstawówka tylko 2 LO ¯\_(ツ)_/¯