Pamiętam jak któryś miras opowiadał co go spotkało w pracy, ale nie chciał powiedzieć gdzie pracuje. Powiedział za to, że pracuje obok kasjerek i widzi jak klienci przychodzą i wychodzą. Każdy ogarnął że jest ochroniarzem w Rossmanie. #coolstory #takbylo
To raczej nadaje się na #nocnazmiana, quality content doskonały na Wykop. Praca na sklepowym czacie potrafi być rozwijająca, niemal jak misja. Nasza codzienna pomoc i rada w wyborze peceta, codziennie przynosi nowe wyzwania ( ͡º͜ʖ͡º)
A więc tak, wczoraj rozmawiałem z kolegą który powiedział, że ma mi coś do powiedzenia po czym wspomniał, że musi mi o czymś opowiedzieć, ale nie będzie dużo mówić, więc chciałem żeby nie owijał w bawełnę i mówił prosto z mostu. I mówię mu: mów śmiało, nie bój się. No i mówi cały czas, opowiada. Powiedział mi i poszedł do domu. #takbylo
@emixel: To jeszcze nic, jestem pracownikiem ochrony w pewnym banku, takim pracownikiem, któremu płacą 4,5 złotych za godzinę pracy, więc chyba każdy się może domyśleć, że jaka płaca taka praca. Ale ja nie o tym, stoję sobie przy drzwiach biura obsługi klienta i nagle przypomniało mi się, że kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego
Całe życie zazdrościłem ludziom, którzy bardzo łatwo przyswajali sobie matematykę i jak twierdzili - nie musieli się uczyć przed sprawdzianem, a jedynie wystarczyło im uważne słuchanie na lekcjach i odrabianie zadań domowych, aby dostać piątkę.
Ja co tydzień chodziłem na dodatkową lekcję matematyki dla słabszych organizowaną przez nauczycielkę w szkole, chodziłem 2x w tygodniu na indywidualne korepetycje. Tydzień przed sprawdzianem codziennie przy matmie siedziałem 2-3 godziny, brałem jedną godzinę korków extra a
@rales: zapytam z ciekawości, ponieważ chcę zrozumieć takie osoby i dlaczego mają takie problemy. Podstawy ogarnięte (takie jak kolejność działania, pierwiastki i wzory skróconego mnożenia)? Starałeś się zrozumieć dany temat czy nauczyć się algorytmów do robienia zadań? Jeżeli możesz to rozwiń z czym konkretnie były problemy
@kryniow: no z tym tłumaczeniem to jest patologia xDD Będąc w szkole miałem wrażenie, że nauczyciele sami nie wiedzą, o czym mówią, a tak jak mówisz, wystarczy tłumaczyć jak najprościej a dopiero potem wprowadzić naukowy żargon. Np. ciągłość funkcji. W technikum w ogóle nie słyszałem o tym, że to taka funkcja, którą można narysować bez odrywania ręki (można się tego oczywiście domyślić, ale nie o spostrzegawczość tu chodzi). Mnie osobiście
@Gasquet Taniec jest tak podludzki, że ja p------ę. Jakieś dziwne podrygi ludzi którzy chcą coś posmyrać, a o----------ą atak padaczki w rytm muzyki. Ale nie zawsze - są tacy mistrzowie, że im muzyka w tańcu nie przeszkadza. N----------ą takie potrójne tulupy jakby mieli lumbago odbytu. Nie umiesz zagadać? Nie masz nic do zaoferowania partnerce? Świetnie się składa. Złap ją za przeszczepy (jak jesteś odważny to za rufę) i przedeptuj z nogi
Sohayo własnie zarobiła prawie 1k zł w godzine siedzac na dupsku i gadajac do ludzi ( ͡°͜ʖ͡°) to tak jakby ktos jescze sie zastanawiał czy da sie zarabiac na czyms oprocz bicia i upijania matki xD #sohayo #stream #polskiyoutube #takbylo #heheszki
Wstałem około 6 rano, nie jestem jakimś porannym ptaszkiem, ale był akurat okres żniw więc z ojcem pracowaliśmy w polu od samego rana. Zjedliśmy syte śniadanie, tato dopijał resztki kawy, ja kończyłem swoje kakao. Wyszliśmy razem i jak zwykle się rozdzieliliśmy, on pojechał kombajnem, a ja rowerem.
Do naszego pola miałem jakieś 30 minut drogi więc nie tracąc czasu pognałem ile sił w nogach, żeby się jeszcze bardziej rozbudzić. Ogromne łany złota
rzeczywiście nie wolno kopać piłki do siatkówki, ponieważ kiedyś w podstawówce kolega kopnął, piłka trafiła w sufit i odpadł całkiem spory (przynajmniej metr na metr) kawałek tynku ( ͡°͜ʖ͡°) #takbylo