Dzisiaj na Centralnym podbił do mnie jakiś gość, wyglądał normalnie, miał torbę pełną słodyczy i mówi, że sprzedaje "oryginalne draże korsarze z PRL-u". Cena śmieszna, myślę - wezmę na spróbowanie, sentyment, dzieciństwo itd.
Zjadłem kilka jeszcze w pociągu i po chwili zaczęło mnie dziwnie trzepać. Najpierw suchość w ustach i lekkie zawroty głowy, potem jakieś uczucie lęku, jakbym miał dostać ataku paniki. Serce mi przyspieszyło, ciężko się skupić, wzrok jakby rozjechany,































@f9JXBEArQ2H4TKl: ale w polsce działa bardzo intensywny program zalesiania. Od lat 90 konkretnie po dekadach bandyckiej/rabunkowej gospodarki lesnej w PRL
bo sa tańsze z powodu polityki rolnej eu (koszty pracy, i spełnienia norm etc). Powiedz rodzinie balansującej na granicy ubustwa, że ma jabłuszek dla dzieci kupic polskich tych dwa razy droższych. Problem rolnictwa
@f9JXBEArQ2H4TKl: właśnie to robimy od dawna