O kurna, zapomniałem, sorki za opóźnienie..

Na początku chciałbym podkreślić, że ziomek do głupich nie należy i wiedziałem od razu, że będzie miał łatwiej w tych sprawach. Przytoczę może wątek, w którym już styka się ze swoją podświadomością. Oczywiście wszystko wiem z jego opowieści.

1 wątek.


2 wątek.


Było jeszcze parę scen takich ale nie pamiętam. W końcu się wziąłem i mówię mu.. ogarnij świadomy sen, zajebista sprawa. Ok, spróbuję... ale jak?
@JahMuffin: Widzę, że interesujesz się tematyką świadomego snu, być może zainteresuje Cię również zbliżony temat.

Jak bym bardzo chciał nie wierzyć w świadome sny i inne stany snu, ale sam je przeżyłem i raz, nawet coś więcej. Z opisu jaki znalazłem po tym w internecie, było to oobe. Pamiętam to do dzisiaj, nieziemskie uczucie. Sam nie określił bym, że to było "wyjście z ciała", bo brzmi to co najmniej niedorzecznie. Wolę
@Cesarz_Polski: Ja wam #!$%@? dam tulpę. Dla niewtajemniczonych-tulpa to taki hehe przyjaciel wymyślony, co się go tworzy przez miesiąc. Może siedzieć przy tobie, możesz rozmawiać z nim w myślach, dla samotnych. Nie wierzyłem w to mocno. Ale spróbowałem, miałem czas na hehe medytację. Chciałem dla inby mieć tulpę Testovirona. Nie żadne chińskie bajki czy hehe gwiazdki porno. Mądry koleś coby z nim pogadać. I wiecie co? Udało się. Od 4 dni
@rvek: główne zagrożenie to utrata poczucia rzeczywistości. Jak ktoś jest słaby psychiczne, lub na jakieś zaburzenia, może z czasem mieć problemy z rozróżnianiem snu od rzeczywistości i tu pojawia się problem. Bo o ile we śnie wysranie się na biurko szefa i poproszenie go o papier, następnie skok przez okno jest zabawne, o tyle w rzeczywistości juz nie bardzo ( ͡° ͜ʖ ͡°).
@Czubaka98: mam jedno , "ogól się" i przestan #!$%@? bo to wszystko juz bylo lepiej podane , madrzej napisane, czy ci ludzie serio mysla ze sie nadaja z takim intelektem i aparycja do wyglaszania publicznie madrości przeczytanych w internetach ? Dokad zmierzam , kim jestesmy,pajaczku gdzie mnie ciagniesz, wierzby rosochate...
Kochani, miałem dzisiaj pierwszy raz w życiu #swiadomysen. Wspaniałe uczucie, latanie faktycznie miażdży. Kiedyś strasznie chciałem osiągnąć ten stan, próbowałem wielu technik oprócz zapisywania snów, ale nigdy sie nie udało. Dzisiaj zupełnie bez ćwiczenia się udało i strasznie się tym podjaralem, bałem się że zaraz się obudzę, ale za chwilę straciłem świadomość.

Polecam 10/10

#polecam #oswiadczenie
Paru mirków doradziło mi żeby wyrobić sobie nawyk robienia testu rzeczywistości, no więc od jakiegoś miesiąca dzień w dzień w miarę możliwości wykonuje różne testy. Tyle, że do tej pory ani razu nie zdarzyło się bym w ogóle zrobił je we śnie.

Zacząłem też prowadzić dziennik snów choć czasami zdarzają się dni, że nic kompletnie nie pamiętam. Przeglądając te sny znalazłem pewne znaki senne. Często śnią mi się osoby z którymi chodziłem
@gibgibon:
Jeśli chodzi o testy rzeczywistości to polecam cierpliwość, sam zacząłem z nich brać konkretne korzyści koło 2 miesięcy po pierwszym świadomym śnie osiągniętym celowo. Nie jest to najlepszy wynik, ale ogólnie warto, teraz robię je przez sen masowo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dni "bez" snów są normalne, mimo to próbuj parę razy w ciągu dnia sobie przypomnieć, czasem jest tak, że wykonasz jakąś czynność ze snu
@GlenPL
Vision - Przewodnik świadomego śnienia - Erin Wamsley, krótko i rzetelnie. Praktycznie same opisy ćwiczeń i technik.
Jasność. Podręcznik świadomego śnienia i medytacji - Robert Stein, Adam Bytof
Oneironautyka. Sztuka świadomego snu - Adam Bytof
Te dwie ostatnie bardziej rozbudowane, dużo teorii. Ta ostatnia dość podobna "Jasność. Podręcznik [...]"
Najlepsza moim zdaniem "Oneironautyka. Sztuka świadomego snu".
Ta literatura powinna Ci wystarczyć, jak dalej będziesz ciekawy i żądny wiedzy to możesz jeszcze
Cześć specjaliści od #swiadomysen. Od zawsze mnie ten temat interesował i jednocześnie przerażał (naczytałem się o paraliżu sennym jak coś pójdzie nie tak) i chyba coś w ten deseń mi się czasem przytrafia - nie tylko od momentu poznania tego pojęcia. Już jak byłem mały (niewiele ponad 10 lat), pamiętam taki sen że domyśliłem się, że to co się dzieje to sen, w dodatku zaczynający przeradzać się w koszmar. Pomyślałem więc,
@windows8: I jeszcze protip. Jeśli czujesz, że ten sen już się osłabia i zaraz zniknie. To albo rzuć się na ziemię i krzycz, że to sen. Albo wyczaruj sobie jakiegoś pomocnika, który ci będzie przypominał, że jesteś cały czas we śnie.

O tym pomocniku przeczytałem i miałem taką rozkminę, że we śnie zrobiłem test rzeczywistości i wiedziałem, że to sen. Cały sen zniknął i miałem pełną ostrość, wszędzie wokół było jasno,
@KurzeJajko: Nie wiem, czy chcę się w to bawić :D Chociaż jak już mi się zdarzyły te przebłyski świadomości, to właśnie nie bałem się niczego, tylko skoro już się to dzieje to chciałem coś wypróbować. Ale sama świadomość snu spowodowała, że sen się sypnął. A to przeradzanie się w koszmar to raczej sprawa mojego charakteru, boję się nieznanego i czasem za bardzo coś przeżywam i panikuję. Z tego też powodu nie
Czołem Mireczki. Właśnie miałem iść spać, i przypomniało mi się, że wczoraj czytałem gdzieś na Mirko miniAMA o LD. W zasadzie, to przekopałem się przez pół internetów, ale dalej nie wiem, jak w zasadzie zacząć... Próbowałem wczoraj z tą metodą liczenia do 20 sekund, ale jakoś nie do końca chciało to działać. Wątpię też, że ten cały dziennik snów jest tak bardzo konieczny.
Macie jakieś faktyczne porady dla kompletnie początkującej osoby?
#
Takie mnie naszły myśli... postanowiłam nauczyć się LD, nawet wczoraj były już 2 próby, niestety jeszcze nieudane;) Ale dużo o tym myślałam, np co zrobię, jak już znajdę się w tym swoim śnie, w pełni świadoma. Wiadomo, że jedną z pierwszych rzeczy, jaka większości osób na myśl przychodzi, jest seks;) I takie moje pytanie do Was: czy uważacie, że osoba będąca w związku i praktykująca świadomy sen, a w tym śnie kochająca
@Captaii: @InsaneMaiden: @Kormas: @gibpotatoe: ludzie, co jest z Wami?:D ja tylko zapytałam, bo rozmyślałam nad tą tematyką ostatnio. Bo to dziwne, żeby sen nazwać zdradą, ale z drugiej strony sprawa nie jest taka prosta i oczywista w przypadku ld. Nie zapytałam o to, bo szukam usprawiedliwienia, gdyż - jak napisałam w pierwszym poście - dla mnie to nie w porządku i nigdy bym czegoś takiego nie zrobiła. Zresztą
#dziendobry
WTF just happen ?
Miałem najdziwniejsza noc życia...
Tak jak bym miał paraliż senny, ale po pierwszym wybudzeniu, wpadłem znów tyle, że znów się wybudziłem, za sekunde znów, ale juz łatwiej się wybudziłem. No i w końcu obróciłem się i znów mnie dopadło, taki dziwny przeskok. Za 4 razem, próbowałem coś sobie pomyśleć, ale jak już byłem w stanie 'pustki' próbowałem ruszyć ręką ale już to było niemożliwe :O to wtedy
Pobierz herejon - #dziendobry
WTF just happen ?
Miałem najdziwniejsza noc życia...
Tak jak...
źródło: comment_a7GTeznQPHdlAPJjCwo7dcYYQ3LZfx44.jpg
Odkopałem właśnie fragment surrealistycznej 'powieści' wyrzyganej przeze mnie jakiś czas temu więc postanowiłem się podzielić, a co mi tam - ponoć raz się żyje. Z góry przepraszam za surowy, niesformatowany tekst.

( czytać z załączonym soundtrackiem grającym w tle aby uzyskać optymalny efekt)
Link do soundtrack'a

WEWNĘTRZNE ŚWIATY - Podróż do epicentrum wahań

Daj taśmy troche - powiedział Jaś Poduszka do Stokrotki w proszku patrząc jej prosto w oczy. Ta chwila była
W końcu !! Tej nocy miałem 2 sny, z czego jeden świadomy!

1 sen(świadomy)

Akcja zaczęła się w moim dużym pokoju. Chyba bawiłem się z moimi (odziwo dwoma, a mam jednego) psami.
Nagle jeden zmienił kolor oczu na czerwony, zęby mu się wydłużyły i w ogóle kształty pozmieniał i się na mnie rzucił.
Chciałem mu po mordzie dać.. ale jak to w śnie, nic nie trafiałem ( ͡° ʖ̯ ͡
rządził Tobą instynkt ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dopadnie Cię sam któregoś dnia (a raczej nocy) i wtedy powiesz, czy Ci się podobało hehe.
Moja czujna (pod)świadomość zaskoczyła dzisiejszej nocy nawet mnie, tygodnie powtarzanych testów rzeczywistości chyba dały efekty, bo bez problemu zorientowałem się, że gdy ide po raz kolejny na maturę, przez alejkę parkową, a aura na dworze odpowiada takiej, jaka panuje w maju, nijak nie pasuje do tego, że na maturze już byłem, a teraz to w ogóle mamy styczeń a nie maj i jest trochę za ciepło jak na środek zimy. A, no