Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ExtendedConsciousness: Czytałem o tym w książce o hipisach i lecie miłości. Podali buddyjskiemu mnichowi lsd, on to zażył i stwierdził, że jedyne co czuł to jakby "łaskotanie", czy coś w ten deseń. Moim zdaniem to nie do końca prawda. W tamtych czasach nazywali to "instant satori" czyli "błyskawiczne oświecenie". Oczywiście było to wbrew ideom buddyzmu i klasztorów, gdzie oświecenie osiąga się wieloletnią pracą nad sobą.

Aha, i myślę, że żaden
  • Odpowiedz
Ostatecznie dotarło do mnie, że żadne towarzystwo nie może się równać z towarzystwem samego siebie.

Możliwość spędzenia czasu z samym sobą, ze swoimi myślami, problemami i radostkami daje nam doskonałą okazję do przeanalizowania tego jak wygląda nasze życie, do stwierdzenia czy robimy to co kochamy, czy codzienność daje nam radość, czy może warto coś zmienić. Może się to wydawać nudne czy też aspołeczne, jednak nikt nie zna nas lepiej niż my sami, nikt
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego zatem ludzkość nie wymarła już dawno temu podczas wielkich epidemii szaleństwa? Co jest powodem, że tylko nieznaczna liczba jednostek ginie, nie mogąc znieść ciężaru życia – nałożonego im przez zdolność poznania, która obarcza je większym ciężarem, niż są w stanie udźwignąć? Zarówno historia kultury, jak i obserwacja nas samych oraz innych dają podstawę ku wysunięciu następującej tezy: większość ludzi uczy się ratować siebie samych poprzez sztuczne zredukowanie zawartości swej świadomości.

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mattommottam: wielkie epidemie szaleństwa to dla mnie oczywista grafomania. w tym tekście nikt nie wywyższa samobójcow, bo powszechnie wiadomo, że bardzo często przyczyny odebrania sobie życia są troszkę banalne/prozaiczne (uczywiście nie wg samych samobójców) a nie niemoc uniesienia brzemienia pod nazwą poznanie.

Ludzie otępiają poznanie, żeby nie dokuczało im ono w codzienności, są zbyt leniwi i głupi żeby je zgłębiać.
  • Odpowiedz
Czwarta książka p. Michio Kaku kupiona :)

Miałem plan kupić ją od dawna. Nie mam problemów z angielskim ale wolałem poczekać na tłumaczenie, żeby czegoś źle nie zrozumieć podczas lektury (słownictwo w książkach naukowych jest jednak specyficzne) a tu patrzę a książka już dobry miesiąc przetłumaczona :D

We wtorek powinna być, już nie mogę się doczekać, to będą dobre święta :)

bzyku95 - Czwarta książka p. Michio Kaku kupiona :)

Miałem plan kupić ją od dawna. N...

źródło: comment_dv4nglT9aoXdhU9nbUsi53MfgytiKPfR.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bydle: Polecam również ''LSD: Moje trudne dziecko'' Alberta Hofmanna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@kobra1253: Ponad 600 stron naukowego bełkotu robi swoje ;p. Niektóre fragmenty nawet łatwo się czyta, ale jednak warto mieć szersze spojrzenie na to wszystko i przeczytać całość. Pewnie też kiedyś wrócę ;)

@blackvanilla: Powodzenia i wytrwałości życzę ;]
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach