Zebrał się gabinet polityczny PiSu. Zaczął Mati:
- Kochani, jak widzicie, jest coraz trudniej, kasy coraz mniej, więc trzeba wrócić do starej, sprawdzonej metody i dopieprzyć nowe podatki, czy tam daniny solidarnościowe. Więc słucham, na co przywalimy hołocie nowe daniny? Proponuję alfabetycznie.
ALKOHOL! - wyrywa się Karol Karski.
Brawo Karolu, moze być, kto następny?
Benzyna, proste, i tak nie używam, mlask - rzuca szeregowy poseł.
Och, cudownie, brawo Panie Prezesie, kto dalej?
- Kochani, jak widzicie, jest coraz trudniej, kasy coraz mniej, więc trzeba wrócić do starej, sprawdzonej metody i dopieprzyć nowe podatki, czy tam daniny solidarnościowe. Więc słucham, na co przywalimy hołocie nowe daniny? Proponuję alfabetycznie.
ALKOHOL! - wyrywa się Karol Karski.
Brawo Karolu, moze być, kto następny?
Benzyna, proste, i tak nie używam, mlask - rzuca szeregowy poseł.
Och, cudownie, brawo Panie Prezesie, kto dalej?






















- Ooo.. to nie problem. Proszę jej spiłować dziób pilnikiem. Będzie w porządku.
Po kilku dniach spotykają się:
- No i jak papuga?
- Zdechła.
- Jak to? Przecież piłowanie pilnikiem dzioba to normalna i bezpieczna procedura.
- Ja myślę, że ona już w