Jestem zbyt młodym knypkiem, żeby pamiętać jakikolwiek moment kariery Jordana i szczerze mówiąc dopiero niedawno dowiedziałem się, że chłopu znudziła się koszykówka i poszedł grać w baseball, po czym wrócił i praktycznie z miejsca ponownie zdominował ligę. Czyli ta przerwa między dwoma „three-peat” była spowodowana tylko tym, że gościowi znudziło się wygrywanie i chciał spełnić marzenie ojca? Czyli równie dobrze, to mogło być 8 mistrzostw z rzędu, gdyby żadnej przerwy nie robił?
mandanda










