Może zamiast marudzić na NFZ i na to że nam nie pomaga to zgłosimy nadużycia programu przez lekarzy? Właśnie dostałem list gdzie babasko co mi nie pomogło dopisało sobie na 360 zł badań i zrobiła tak w 4 przypadkach jeszcze + dodatkowo 8 porad lekarskich których nie było i to tylko w jednej placówce. Zgłoszenia można nawet jednym zdaniem ogarnąć na pacjent.gov.pl później dostajecie dwa listy że sprawa przyjęta a drugi z
Daniell236 - Może zamiast marudzić na NFZ i na to że nam nie pomaga to zgłosimy naduż...

źródło: 1004

Pobierz
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dr_Batman kolego nie musisz się martwić o kolegów z pracy za jakiś czas sami się wyeliminują. Im większy kryzys będzie tym będą lepsze rozwiązania. Skończą się dyżury 24 godzinne , kwestia tylko kiedy ucierpi jakaś ważna osoba z koneksjami politycznymi. Problem NFZ wtedy bardzo szybko się rozwiąże.
  • Odpowiedz
@DejvMajla chupy molestwoane od dziesiątek lat, i nic z tym chuopy nie robią = ueueue wina bab

baba zmolestwoana raz, i inne baby aktualnie coś z tym robią = ueueue jakim prawem baby coś robią

Ależ ta logika oskarżania innych o troske o swoją grupe społeczną, kiedy samemu się troski o własną nie wykazuje, jest absurdalne.
  • Odpowiedz
Ginekolog odmówił jej przepisania antykoncepcji, bo "powoduje zgony". Udowodniła, że warto walczyć

CM [Centrum Medyczne Enel-Med] uznało reklamację pacjenta za zasadną wskazując, że postępowanie merytoryczne lekarza było nieprawidłowe i niezgodne z medycyną opartą na dowodach (Evidence Based Medicine – EBM). W konsekwencji CM podjęło decyzje o zawieszeniu współpracy z tym lekarzem.

http://www.wykop.pl/link/3688461/ginekolog-odmowil-jej-przepisania-antykoncepcji-bo-powoduje-zgony/

BRAWO!
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, pytanie o regulamin szpitala. Córka 9 mcy wczoraj wylała na siebie wrzatek herbaty. Poparzenie 1wszego stopnia. Wszystko ok. Ale chodzi o coś innego. Mianowicie, wczoraj żonie a dziś mnie (tata ( ͡° ͜ʖ ͡°)) zabronili być przy córce podczas zmiany opatrunku. Stojąc na drzwiami tylko słuchem jak płacze i krzyczy w nieboglosy, a pielęgniarki próbowały ją uspokoić. Oczywiście bezskutecznie.
Regulaminu placówki jeszcze nie czytałem no nie ma
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szymon_gce: @peacemaker23: @atoic: Znam to z perspektywy znajomej pielęgniarki z którą o tym rozmawiałem niedawno - rodzice są na tym punkcie zwyczajnie p------i. Nie wytrzymają chwili bez dziecka i się o to jeszcze awanturują. A przy takich sprawach nie są dopuszczani bo:
1) zwiększa się ryzyko infekcji
2) jak coś się zacznie dziać to rodzice przeszkadzają, a w skrajnych przypadkach nawet blokują dostęp do dziecka lekarzom/pielęgniarkom
  • Odpowiedz