@wykopowajulka15: moja siostra bierze ślub, wyprawia wesele i zaprasza osoby, których nie widziała ponad 20 lat, nie zamieniła z nimi jednego słowa przez ponad 20 lat (nawet raz w roku nie rozmawiają, nie składają życzeń świątecznych etc.) XDD nie wtrącam się do cudzego życia i swoje kąśliwe uwagi zachowuje dla siebie, ale #!$%@? I don't get it, po chooy zapraszać osoby, których by nawet nie poznała idąc po ulicy? a no
Moi rodzice obchodzą 30. rocznicę ślubu za niecały miesiąc. Czy dajecie jakiś prezent swoim rodzicom z okazji ich rocznic? Albo jakąś imprezę im wystawiacie? Jak dla mnie to trochę dziwne, bo to ich święto, ich sprawa itd. więc dziwne by dzieci miały im nawet życzenia składać. Niech sobie oni sami coś zorganizują. Pytanie czy ktoś z Was ma inne zwyczaje?

#pytanie #slub #kiciochpyta
@Birbirgo13: ja się nie chcę pytać nawet, bo to ich dzień. Więc to oni mają sobie wymyślić jak chcą spędzić rocznicę. Czy chcą zrobić imprezę dla rodziny, czy pojechać gdzieś do spa we dwoje, czy jakaś kolacja... ich sprawa generalnie. A ja jestem zdania, że mogę pomóc tacie np. w organizacji czegoś co chce zrobić dla mojej mamy, jeśli będzie takiej pomocy potrzebował, ale ja jako syn nie bardzo czuję, że
#anonimowemirkowyznania
Mirki i mirabelki. Ile dać w kopertę rodzenstwu na slub? Planuję dać 1k za siebie i niebieskiego. Nie za mało to?

#pytanie #kiciochpyta #slub

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla maturzystów
#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznania

Mirki i Mirabelki może ktoś był w podobnej sytuacji i jest w stanie doradzić.

Za kilka tygodni biorę #slub i im bliżej wesela tym narastają we mnie coraz większe wątpliwości. Nie wynikają one bezpośrednio z problemów z narzeczoną, ale bardziej z problemów z samym sobą.

Od 4 lat jestem w statecznym i uporządkowanym związku, który pod wieloma względami mi odpowiada i pomaga w życiu codziennym, bo daje poczucie bezpieczeństwa oraz
@AnonimoweMirkoWyznania: a nie możesz „używać zycia” ze swoją przyszła żona?
Od Ciebie tez zależy, czy będzie ta „iskra”, zrób coś spontanicznie, spraw jej radość, jak to fajna kobieta to na pewno się odwdzięczy ;)
Możecie przecież razem podróżować, razem mieć jakieś fajne hobby, robić coś szalonego. Uśmiech na twarz i szukaj możliwości, otwórz się na nie. Bo to nie jest kwestia tego, czy jesteś w związku czy nie, chyba, ze Twoje
#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski

Mirki i Mirabelki może ktoś był w podobnej sytuacji i jest w stanie doradzić.

Za kilka tygodni biorę #slub i im bliżej wesela tym narastają we mnie coraz większe wątpliwości. Nie wynikają one bezpośrednio z problemów z narzeczoną, ale bardziej z problemów z samym sobą.

Od 4 lat jestem w statecznym i uporządkowanym związku, który pod wieloma względami mi odpowiada i pomaga w życiu codziennym, bo daje poczucie
  • 510
Mirki jest sprawa. Przestrzegam przed pewnym DJem, który ma w zwyczaju podpisywać umowy z ludźmi a potem zostawiać ich na lodzie 2 dni przed weselem bo trafiła mu się lepsza fucha. No, może nie do końca ma lodzie, bo w końcu ogarnął na zastępstwo osobę, której para młoda nie chciała (xD), więc wszystko ok, co nie? W komentarzach co lepsze wypowiedzi Pana DJa z komentarzy do tego wątku, gdzie popisuje się nieskazitelną
Vulne - Mirki jest sprawa. Przestrzegam przed pewnym DJem, który ma w zwyczaju podpis...

źródło: comment_KOJ3wR05zbURS6IQqwNPKoHYZyOVMMQt.jpg

Pobierz
Czytając baita z gorących odnośnie ślubu i intercyzy, zaczęłam się zastanawiać jak to w praktyce działa. U nas mamy z niebieskim wspólna kasę i wspólnie ustalamy na co wydajemy i kiedy wydajemy. W przypadku rozstania byłoby pewnie trudno dojść do podziału zgromadzonych dóbr. Ale zastanawia mnie jak to wygląda w przypadku intercyzy. Pytanie do mirkow którzy takową podpisali - jak się umawiacie co kto kupuje? Na pewno nie jedno jedzenie a drugie
#anonimowemirkowyznania
TLDR Branie ślubu kościelnego mimo to że ma się wywalone na religię i ostatni raz było się w Kościele na bierzmowaniu bo mama kazała. Czy to objaw bycia pod pantoflem mamusi i przyszłej żony (żeby był ładne zdjęcia) na raz czy wygodny i niegroźny konformizm który praktykuje 90% populacji?

Niezmiernie bawi mnie kiedy osoby otwarcie negujące wiarę, w dniu kiedy trzeba się związać biegną ochoczo lub nie do pana w sukience
Marcin Różalski kiedyś o tym się fajnie wypowiedział - że on mimo iż nie wierzy miał ślub kościelny, dla żony bo ,,chciałem, aby poczuła ten welon, żeby czuła się wyjątkowo". Jak nie wierzysz, a żona tego chce to...co ci szkodzi?

To już nawet nie chodzi o wiarę, to jest tradycja, kobieta chce się poczuć w taki dzień wyjątkowo i ołtarz wg jej oceny domniemywam to wymaganie wyjątkowości spełnia


@jaxonxst:

To znaczy,
@jaxonxst
@Kkk15 przecież od kilku lat można za 1k zł mieć ślub gdziekolwiek. I też można mieć biała suknię i welon (serio, oni tego nie sprawdzają!). Nawet jak jest spoko urzędnik to mowę piękną wygłosi na 20 minut. Wiem bo sami taki ślub mieliśmy, na zamku, w plenerze. Biała suknia i te sprawy. Zdjęcia magiczne. Zdecydowanie wolałam przekazać te pieniądze gminie niż księdzu.