Cześć Mirki!

Po pół roku emigracji wróciłem do PL jednak to nie koniec przygód, okazało się , że chociaż chciałem być fair i dałem wypowiedzenie zamiast po prostu zniknąć (nie lubiłem pracodawcy, chciwy krętacz) to chcą mnie mówiąc krótko okraść z ostatniej wypłaty. Ostatni dzień września był dniem wypłaty i od tego czasu nic nie wpłynęło, brak odpowiedzi na maile a ja jestem w PL.

Z tego co czytałem jest coś takiego jak employment
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sukcez: nic mi nie przychodzi do głowy. Można go straszyć telefonami ze sie pójdzie do wyżej wymienionych instytucji, jedyne co możesz zdobić to będąc w uk.
  • Odpowiedz
Cześć :)

Długo nic nie pisałem bo nie chciałem robić jakiś bardzo krótkich wpisów. Pracuję już równe 3 miesiące a jestem 3,5 miesiąca w Londynie.

Mogę polecić korzystanie z usług Megabus.com, wybrałem się do Brukseli, koszt w obie strony wyniósł jakieś 36 funtów. Jedynie mogę zarzucić to że wyjazd opóźnił się o godzinę ale droga powrotna była idealnie na czas oraz to, że wg informacji na stronie chcą aby przed międzynarodową podróżą pokazać wydrukowany
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@elcor: Zarejestrowałem się na meetup.com ale nie chciało mi się ruszyć tyłka. Mam bardzo fajną atmosferę w mieszkaniu i póki co wystarcza mi jedzenie razem, posiedzenie w salonie, obejrzenie czegoś czy to wyjście do ZOO wraz z lokatorami :) ale biorę pod uwagę ruszenie się w końcu na jakieś spotkanie :)
  • Odpowiedz
Jestem już po pierwszej wypłacie :)

Przez ten miesiąc zostawiałem sobie paragony z zrobionych przeze mnie zakupów aby móc sprawdzić ile plus minus wydaję na jedzenie. Starałem się jeść możliwie tanio i dobrze, nie było to na zasadzie tanio i tanio byle wyżyć ;) Zawsze nadkładałem drogi do Lidla, Farmersfood albo Iceland porównując ceny/promocje. moja noga nie stanęła w Tesco czy Sainsbury

Śniadania i kolacje to standardowo mleko z płątkami i/lub jakieś kanapki
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sukcez: funciak moj drogi to jest jeden z najlepszych sklepow ktore mozesz znalezc w anglii:) serio. ale nie chcesz to nie idz, zrobisz jak uwazasz. w funciaku znajdziesz tez 700g boczku za oczywiscie funta, ja kupowalem do jajecznicy. byl zajebisty.

a co do tesco w UK, jest bardzo fajne. gdy masz dzien wolny przejdz sie w godzinach wieczornych koło 17-20 bo za GROSZE idzie kupić wiele produktow. typu warzywa na
  • Odpowiedz
@sukcez: coś Ci mało wyszło; jak ja ja wydaje to około 25 funtów na tydzien do lodówki na rano/kolacje i na kanapki/przekąski do pracy (lidl oraz ASDA) - a obiad średnio wychodzi mnie około 3 - 5 funtów dziennie głównie z farmfooda - bo mam podrodze z pracy. Więc liczyłem ze 120 - 150 funtów na 4 tygodnie - z napojami/wodą do picia - bo kranówa jest paskudna tutaj.
  • Odpowiedz
@david_hasselhoff: Tak naprawdę nie masz się co przejmować czy jet wypizdów czy nie bo jeśli zainwestujesz w rower i znajdziesz robotę względnie niedaleko to w centrum i tak nie musisz się pojawiać poza 1-2 dniami na zwiedzanie :) Raczej na odległość do pracy zwracaj uwagę niż na odległość do centrum.
  • Odpowiedz
Cześć :)

Było o tym co się nie spodobało w PL przy odwiedzinach to zastanawiałem się cóż mi się nie podoba w UK w dużej mierze są to drobiazgi do których idzie się przyzwyczaić i praktycznie się z nimi już oswoiłem ale zawsze coś

- inne wtyczki

-
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@501st: Również próbujesz się dodzwonić do Glasgow i nie odbierają? Ja póki co chcę jeszcze minimum miesiąc posiedzieć na widłowym po to aby mieć jakieś doświadczenie na nim i w razie zmiany kraju mieć jakiś atut aby łatwiej podłapać pierwsza robote bo magazyny są wszędzie.

@msq: Myślę, że się nie dowiemy co kieruje gościem który ma taki sposób na spędzenie wieczoru, dziękuję za wyrazy uznania :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ważna informacja dla osób wyjeżdżających, jeśli ktoś tak jak ja by jechał w ciemno ten koniecznie musi poczytać o przepisach i prawach pracowniczych w UK aby nie dać się oszukać. Jeśli ktoś chce dać wypłatę netto bez tzw. payslipa to moim zdaniem nie można się na to zgodzić bo wtedy zabraknie dowodu co do tego że pracodawca odprowadził podatek. Spędziłem trochę czasu dowiadując się jakie są przepisy w UK przez co dyskusje
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z racji tego, że się nic wyjątkowego nie dzieje pomyślałem, że napiszę coś przydatnego :)

Bardzo ważną sprawą jest ogarnięcie komunikacji miejskiej, działa ona zupełnie inaczej niż w PL, znając zasady opłat można sporo zaoszczędzić. Jest to trochę pogmatwane ale udało mi się znaleźć, zrozumieć i połączyć w całość informacje już jak byłem w PL przez co tutaj miałem dosyć łatwo. Nie chce mi się googlować linków więc pominę dokładne kalkulacje.

Londyn jest
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kais3r: Moim zdaniem i tak najlepiej wplacic depozyt i mieć oystercard i wtedy oystercard załadować jako travelcard. Co do kupna travelcard papierowego to w automatach moim zdaniem na bank można, a jeszcze tu nie widziałem ani jednego kiosku :) Ale nie chce skłamać bo po prostu papierowego travelcard nie kupowałem.

A nawet jeśli masz oyster pay as you go, i z 3 strefy pojedziesz metrem do 1 strefy i z
  • Odpowiedz
@elmyn: jak masz doładowane jako pay as you go, powinno wtedy z tego ściągnąć za jazde poza strefami na które masz travelcard, nie sprawdzałem w praktyce ale tak czytałem :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Małe porównanie siły nabywczej za 1h pracy w UK i PL. Wiem, że było mnóstwo zakupów za 50pln itd. ale mimo wszystko postanowiłem napisać :)

Minimalna stawka w UK to 6,31, dziś zrobiłem zakupy za bliską temu kwotę a udało mi się zaopatrzyć w:

Kilo warzyw na patelnię

Kilo
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po krótkiej przerwie czas na kolejny wpis. Pierwsze dni pracy za mną, w tym czasie dostałem jeszcze jeden telefon i 2 maile co do ofert pracy gdzie aplikowałem, to tak jako potwierdzenie, że roboty jest sporo. Praca na magazynie nic skomplikowanego, poznać asortyment jaki się znajduje i gdzie jest, kartka z zamówieniem do zebrania, spakowanie itd. spokojna robota.

Natomiast trochę się rozpiszę o tym popularnym zmywaku o którym tak się słyszy. Miałem
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goblin21: Sądzę, że zależy jaki kraj. Do Londynu śmiało można bez niczego, tylko jest drogie życie bo stolica ale o robote nie problem, nie wiem jak w mniejszych miastach. Poznałem tutaj też starszą kobietę która przyjechała do syna bo jej zakład zamknieli, angielskiego ni cholery, nawet nazw ulic przez pare miesięcy się nie nauczyła, wiedziała tylko "mieszkam jak się idzie w lewo i tam taki zegar jest". To pokazuje ile
  • Odpowiedz
[Poniedziałek] Rozmowa w magazynie, znowu po polsku :) Pokazanie że umiem obliczyć ilość towaru na palecie (ilość sztuk w pudełku x ilość pudełek na warstwie x ilość warstw na palecie) dla ułatwienia nawet była kartka i długopis. Pokazanie, że umiem widlakiem ruszyć do przodu i zgarnąć paletę i to w sumie wszystko. Miałem czekać za telefonem bo jeszcze jakiś kandydatów mieli.

[Wtorek] Nie zadzwonili więc rozpocząłem kolejne wysyłanie CV, zanim zdążyłem wyjść z
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

[Sobota] Nie poszedłem na car wash bo typek podał mi przez telefon nazwe stacji metra jeśli dobrze zrozumiałem a jak napisałem sms aby podał adres i ile godzin by zleciało to nie odpowiedział. Więc odpuściłem jechanie na 7 rano nie wiadomo do końca gdzie.

Chociaż jestem za granicą to i tak się wkurzam na podejście ludzi z Polski. Zwróciłem uwagę babeczce odpowiedzialnej za erasmusa, że coś jest nie halo skoro oni podają
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kais3r: @Szaft:

Ok kumam :) w miejscu gdzie wynajmuje gadam tylko po angielsku stąd pewnie takie wtrącenia. Aż sobie puszczę "Polak wyjątkowy song" w ramach pokuty :D
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejne dni mijają, kilka spostrzeżeń nowych mam. Mianowicie przyszłym emigrantom polecam już w Polsce sprawdzić jak wygląda CV takie jakie jest tutaj stosowane ponieważ znacznie różni się od Polskiego i musiałem poprzerabiać. Jechałem z CV przygotowanym na wzór Europass ale to nadal nie to samo. Druga porada, wziąć ze sobą polską listwę albo jakiś rozgałęźnik, ubolewam nad tym, że mam tylko jedną przelotkę a postanowiłem mieć zredukowane wydatki póki nie znajdę pracy.
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@501st: Nie mam pojęcia ale sądzę, że jeśli myślisz o pracy to każdy ma w dupie co miałeś z geografii itd. A jeśli myślisz o studiach tutaj to niestety nie jestem kompetentny aby odpowiedzieć.

@bemo: Właśnie odwiedziłem kilka szukając ale nie znalazłem. Może w którymś trafię :)
  • Odpowiedz
Byłem wczoraj na pierwszych większych zakupach i muszę przyznać, że koszty wyżycia jeśli chodzi o jedzenie są faktycznie niskie. Jeśli kilo ryżu kosztuje 0,4 funta a 500g makaronu na spaghetti 0,23 funta to takie podstawowe zapychacze wychodzą taniej niż w biedronce. Cieszę się, że już nie mieszkam w hostelu. Wynajmuję pokój na Waltham Forest całkiem przestronny, umeblowany, duże podwójne łóżko, chata ogólnie zadbana a landlord i drugi lokator są bardzo w porządku.
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mrOlii: single room ale łóżko podwójne. Ogólnie zadowolony jestem że przez te kilka dni nagadałem się bardziej po angielsku niż przez 3 lata liceum, może w końcu nauczę się poprawnej wymowy :D
  • Odpowiedz
Pierwsza podróż komunikacja miejska za mną, jest ona tutaj ogromnie rozbudowana jednak idzie się połapać po rozkładach co i jak. Problemem było znalezienie rzetelnej strony która pokazuje jakie połaczenia i przesiadki trzeba zaliczyć. Przypadkiem pojechałem bez odbicia oyster card bo przy DLR panel przy wejsciu na perony. Za to w autobusie potem miałem kontrolę biletów. Sporo muzułmanów w tym też te kobiety z jedynie lufcikiem na oczy.

Obejrzałem pierwszy pokój i okolica,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach