Nie mam samochodu. Nie muszę nigdzie dojeżdżać codziennie i płacenie OC za coś co głównie stoi przed oknem byłoby dość bolesne. Zostaje więc marsz, komunikacja miejska, ewentualnie taksówki od wielkiego dzwonu. Problem w tym, że czasem potrzebuję pokonać dystans ok 10km do najbliższego większego miasta. W takim wypadku powyższe opcje odpadają i pozostaje "przewóz osób" zwany dalej busiarzami.
Busiarze, podobnie jak komunikacja miejska mają rozkład jazdy.



























#skutery #motocykle
W tajlandii każdy jeździ takim samym Suzuki albo Yamahą za około 1000usd. Idziesz do sklepu bah i wracasz na skuterze. 4000pln. Nie 20 nie 15 - wystarczy 4.
@kusznier: może nie jest miarodajne, ale jest to ta sama metoda dla obu krajów, więc wyniki da się porównać.