Chyba głównie scenografia. Niby syf, kiła i mogiła ale to wszystko było jakieś za ładne. Niby stare budynki ale jakoś tak za czysto, niby zanieczyszczenia ale jakoś tak zbyt przejrzyście. Nie wiem czy to kwestia zbytniego "wykontrastowania" obrazu czy taki był zamysł ale drażniło mnie to przez cały serial. Zwłaszcza samo targowisko. No za kolorowo.
Ale to chyba




























W zasadzie, tak ogólnie - to oglądało się to całkiem fajnie.
Ale... To jest już kolejny miniserial katastroficzno-administracyjny. Po Czarnobylu była Wielka Woda, był Heweliusz, teraz mamy Ołowiane Dzieci. Te wszystkie seriale są w swojej koncepcji bardzo podobne.
Natomiast