Kolory sztandarów Tomasza Kołodziejczaka
Przeczytałem raz, odłożyłem na półkę z mocno mieszanymi uczuciami. Ale w końcu dostała Zajdla, więc przeczytałem drugi raz - a nuż przegapiłem za co. I niestety, dalej nie wiem. O ile uniwersum jest ciekawe i może być domem bardzo fajnych historii, tak opowieść o Danielu Bondaree jest tak płaska i jednowymiarowa że nie sięgnę po nią po raz trzeci. A wszystko przez























źródło: comment_Lp5H60XsM97rhjCvRNdBd9zO5a5EtWO3.jpg
Pobierz