Skończyłem właśnie czytać "Różaniec" Rafała Kosika. #ksiazki #sf #sciencefiction #zajdel

Kosika generalnie uwielbiam, jego dotychczasowe książki (te dla dorosłego czytelnika, innych nie znam, jakoś nie miałem odwagi) uważam za jedne z najlepszych pozycji w swojej bibliotece, ubolewałem więc bardzo, że przestał pisać dla dorosłych. Z tym większym więc zadowoleniem sięgnąłem po tą nowość, pierwszą po prawie dziesięciu latach. I nie zawiodłem się! Wielbicielom dobrej, Social
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#film #sciencefiction #sf
Jaki spokojny, inteligentny film SF sobie ściągnąć na sen, jutro czeka mnie dzień roznoszenia CV i tłumaczenia czemu jestem lepszy od Ukraińca;), chcę coś odrealnionego na spokojny sen:)
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4833478: Rewolucja kulturalna w Chinach jest istotnym tłem dla wydarzeń w kontekście rozwoju bohaterów książki. Większość akcji dzieje się w teraźniejszości, mnie te rozdziały z przeszłości również męczyły. Warto to przecierpieć. Ostatecznie pierwszy tom tworzy spójną całość i te rozdziały były potrzebne żeby odpowiednio pokazać główne postaci.
  • Odpowiedz
Ależ mam ostatnio dobrą rękę do #ksiazki, w szczególności #sciencefiction #fantastyka! A najdzie się i jeden #seriale.

Przesyłam krótką listę rzeczy zdecydowanie wartych uwagi:
a) 2001: Odyseja Kosmiczna, Clarke
b) cykl [2 tomy]: Wspomnienie o przeszłości Ziemii [Problem Trzech Ciał; Ciemny Las], Cixin Liu
c) cykl
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mojoakajojo:
- 2312 - Kim Stanley Robinson (innych jego niestety jeszcze nie czytałem)
- Futu.re - Glukhovsky (niesamowity świat)
- skoro fantastyka to i Dallas '63 - poniekąd i scifi, niby historia, ale niczym wyprawa na obcą planetę (po jej lekturze trzeba wrócić na teraźniejszą Ziemię)
- Lem (dopiero odkrywam, Solaris najlepsze - ale Eden i Powrót z Gwiazd też niczego sobie)
- Opowieści z meekhańskiego pogranicza - Robert M.
  • Odpowiedz
#konkurs #grafika #fantasy #deviantart #sciencefiction
Jeśli ktoś jest grafikiem, rysownikiem jest opcja żeby stosunkowo łatwo zdobyć rozgłos w USA. Pierce Brown staje się dla science fiction tym czym Martin dla fantasy. Każda jego książka jest hitem większym od poprzedniego. Za każdym razem wygrywał na najlepszą książkę science fiction na goodreads, jeśli tylko w danym roku ją wydawał. Ro główny anglojęzyczny portal z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ComeToPeel: Różnica jest taka, że Martin rozwija wątki historyczne w sposób twórczy. O nim można powiedzieć, że się wzoruje. Brown wprost kopiuje wątki już rozwinięte przez klasyków sf, nie stworzył nic oryginalnego. Ani w warstwie wizji świata, pomysłów technologicznych, ani w warstwie fabularnej, ani w warstwie snucia opowieści.

A o Vernie będziemy pamiętać i za 100 lat, o Brownie dawno zapomnimy. To taki sam hype jak przy Suzanne Collins i
  • Odpowiedz
@lowca_randroidow: igrzyska śmierci i harry potter to dno. Rownling czytałem temu że ma ograniczone słownictwo i nie używa przenośni. Jrj wszystkie książki są w orginałach napisane na B2, nie licząc slownictwa związanego z jej magią. To jest idealne do nauki języka jakiekolwiek bo czytasz na przyklad hiszpański jako ebboka i możesz sprawdzać polskiego wypozyczonego z biblioteki. Obie autorki nie mają żadnego przesłania, głębszej myśli. Są jak opowieść o wyjsciu do
  • Odpowiedz
@1984: Czytałem już jakiś czas temu i nie pamiętam dokładnie, więc może coś pokręcę. Miałem wrażenie, że w tej grze rozgrywka jest jednoosobowa i każdy robi tam postępy sam dla siebie, a gra służy jako wprowadzenie do tej grupy wtajemniczonych. Jednocześnie w narracji gra jest sposobem na wplecenie pogadanek o historii fizyki i losach zagrożonej planety (klasyczny problem infodumpu w SF).
  • Odpowiedz
@mojoakajojo: Czemu stawiasz Piekarę piszącego lekkie opowieści detektywistyczne o inkwizytorze, przy tym megalomanie, którego jedynym celem jest napisanie jak najdłuższej, jak najnudniejszej i jak najbardziej przeintelektualizowanej książki Dukajem? Co do Lema, to był jednym z pierwszych autorów SF, stąd jego popularność (nic nadzwyczajnego)
  • Odpowiedz
@mojoakajojo: wybacz, ale mam wrażenie, że za szybko sięgnąłeś po Lema, może nie byłeś gotowy jeszcze?

Lem to niezwykła postać - filozof i futurolog, weź pod uwagę, kiedy pisał. Był niezwykłym wizjonerem, opisał w swoich książkach wiele wynalazków, których dziś używamy - choćby czytnika e-booków. Jego książki mają wiele płaszczyzn, pod drugim dnem, często kryją się następne i następne.Czytane wielokrotnie niosą nowe treści.
Niektóre pozycje napisane prostym językiem, niosą głębokie treści.
  • Odpowiedz
Po obu odcinkach Discovery, mam w większości negatywne odczucia. Co do pierwszego oficera, nieznośna postać, jakoś nie mogę na nią patrzeć, odrzuca zachowaniem ( ͡° ʖ̯ ͡°) , za to kapitan USS Shenzhou, nie przeszkadza i aż szkoda że ! umarła sobie
Teraz pewnie w następnym odcinku czorno babka zostanie przywrócona do służby i może jeszcze dostanie własny statek, o zgrozo, w końcu coś muszą z nią zrobić.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DarkOfca: Nie, dobrze pamiętasz - mógł sobie usiąść, jeżeli u niego w salce projekcyjnej w dokładnie tym samym miejscu było to burko czy co tam. O ile pamiętam Admirała z tamtego odcinka, to mówił Sisko, że wyglądasz, jakbym miał ciebie u siebie na mostku. Oni się jednak nie ruszali.

Jakby na to nie patrzeć, to to nie ma sensu. Ekrany powinny być i szlus, tym bardziej, że np. komunikatory są
  • Odpowiedz