@Siwariusz: Ale ja nigdy nie traktowałem tego jako zbiory opowiadań a wprowadzenie do świata wiedźmina, nie wiem w sumie nigdy się jakoś nad tym szczególnie nie zastanawiałem, myślałem, że coś jeszcze oprócz tego co już mam powstało
#sapkowski #sezonburz #mieczprzeznaczenia

Wczoraj poraz kolejny czytajac sapkowskiego natknalem sie na taki fragment:

„Lytta Neyd, zwana Koral. Przydomek wzial sie od koloru pomadki do ust, jakiej uzywala. Lytta oplotkowala go kiedys przed krolem Belohunem, i to tak, ze poszedl siedziec na tydzien do lochu. Gdy wypuszczono go, poszedl do niej zapytac o powody. Nie wiedzac kiedy, wyladowal w jej lozku i tam spedzil drugi tydzien.”

juz wiem skad Sapkowski wzial inspiracje do
Na razie nie wiem co o tym sądzić, bo zamiast mnie, wiernego fana Sapka i maniaka Wiedźmaka, zmusić do zarwania nocki troszkę mnie odrzucił początek.

Na razie Sapek jest karykaturą samego siebie. Charakterystyczne krótkie zdania potęgujące szybkość akcji i emocje tutaj brzmią sztucznie, jak wsadzone na siłę. Za to język narracji stał się bardziej archaiczny. W oryginalnym wiedźmaku wypowiedzi bohaterów miały często formę archaiczną, ale sama narracja nie aż tak. Słownictwo jak
Pobierz
źródło: comment_JIdsa46515IvSOOCVuPXYqil6YnnDyXr.jpg
@PanicInDetroit: też tak miałem i moje obawy okazały się raczej zasadne. Nie jakoś strasznie - to nie jest totalna #!$%@?. Jest po prostu średnio. Byłem fanbojem Sapkowskiego i łykałbym wszystko co by napisał chociażby pisał losowo wpisując na komórce zdania z podpowiedzi korekty. Ale Sezon Burz mnie po prostu rozczarował. No sory, to nie to.
Przypominam cytat, pierwotnie przytoczony mi przez kumpla na imprezie ostatnio. Miecz Przeznaczenia, "Coś Więcej":

Zbliżył się powoli. W rzeczy samej, Yurga miał rację. U podnóża obelisku leżały kwiaty - zwykłe, polne kwiaty - maki, łubiny, ślazy, niezapominajki.


Imiona czternastu.


Odczytywał powoli, od góry, a przed oczami zjawiały się twarze tych, których znał. (...)


#wiedzmin #sezonburz #sapkowski
Okey, zarzuciłem tag, ale tę książkę muszę zrecenzować :D

"Wiedźmin. Sezon burz" Andrzej Sapkowski

Skończona wczoraj w nocy (w sumie to dziś wczesnym rankiem)

Ogólne wrażenie- 7,5-8/10

Akcja dzieje się przed wydarzeniami z sagi- wydaje mi się, że niestety Sapkowski trochę zrypał chronologię, ale muszę to dokładnie sprawdzić.

Spodziewałem się porządnej powieści w stylu opowiadań z dwóch pierwszych tomów sagi i taką dostałem. Niezła fabuła, dobry język, parę zabawnych nawiązań do współczesnych
#sapkowski #wiedzmin #sezonburz #recenzja

Połknąłem w parę godzin. Sprawne, ale mam dziwne wrażenie, że cierpi na kompleks Jakuba Wędrowycza. Tj. pisana na siłę, a bohaterowie zachowują sie coraz bardziej stereotypowo, przez co paradoksalnie mniej zgodnie z przedstawieniem wcześniejszym. Fabularnie trochę miałkie. Brakowało tematu przewodniego. Zdecydowanie byłoby lepsze w formie krótszych opowiadań, przeplatanych głównym wątkiem. Bo tak sprawia wrażenie opowiadania, gdzie wrzucono trochę za dużo. No i dialogi, znak rozpoznawczy Sapka, poprawne, acz
@Fheat: podchodzę do nowego Wiedźmina strasznie sceptycznie. Jestem uprzedzony i nastawiony agresywnie do pomysłu wpakowania gdzieś między sagę kolejnej opowieści. Skończyłeś to skończyłeś AS, po #!$%@? drążyć temat? Póki co przeczytałem siedem rozdziałów i ani mnie ten nowy Wiedźmin grzeje ani ziębi. Ot takie tam czytadło bez szaleństwa póki co. Gdy czas pozwoli i skończę to z pozycji sceptyka i frustrata napiszę co o tym myślę. Fani Sapka przeczytają to i
#sezonburz skończony. Spodziewałem się lektury stworzonej nieco na siłę i od niechcenia, ku uciesze "wiedźmińskich" fanboyów, że po 14 latach dostaną coś innego, niż kolejną grę. Po pięćdziesięciu stronach odczuwałem przewidywany przeze mnie niedosyt. Po 404 stronach jednak, mogę śmiało stwierdzić, że myliłem się, a nowy wiedźmin jest świetny. Trzyma, a czasem nawet przewyższa poziom sagi i wiedźmińskich opowiadań. Polecam każdemu, kto jeszcze ma wątpliwości, czy go zakupić. Propsy Panie Sapkowski -
#ksiazka #sapkowski #sezonburz #pis #polityka #zboze

Sapkowski w najnowszej książce wspomina nie tylko o metodach PiSu, ale również o pewnej aferze na wykopie :) SPOILERÓW BRAK!

Cytuję:

"Konstab Tourquill, skądinąd znany jako funkcjonariusz sumienny i zagorzały obrońca prawa, wykazuje w kwestii incydentów zbytnią nadgorliwość i podąża zdecydowanie niewłaściwym z naszego punktu widzenia tropem. Należałoby wpłynąć na jego przełożonych, by nieco jego zapał utemperowali. A gdyby to nie poskutkowało, warto by zlustrować kartoteki
Pobierz
źródło: comment_FYvBeSMDVljfwPmjNnvUDMuWdCbXuc7m.jpg