@fruktoza: to nie prawda a wyssane z d--y bzdury które tylko czynią z ludzi bezmyślnych niewolników. Słuchaj dalej nawiedzonych kolesi w kolorowych szlafrokach jak ci tak wygodnie.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
W jaki sposób powiedzieć psychiatrze o myślach samobójczych? Od około 5-6 lat zmagam się z epizodami depresyjnymi i myślami samobójczymi, myślę o śmierci co najmniej kilka razy dziennie, ostatnio więcej. Polska B here - tutaj nawet pójście do psychologa wiąże się z łatką wariata. Boję się, że lekarz może uznać, iż stanowię zagrożenie dla swojego życia i skierować mnie przymusowo do szpitala psychiatrycznego na mocy Art 23 lub 24
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy miał ktoś z was za sobą próbę samobójczą? Jeśli tak, to jak to wyglądało? Jak wygląda wasze życie po tym?
#samobojstwo #depresja #pschychiatria #psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną

Czy masz za sobą próbę samobójczą?

  • Tak 26.5% (36)
  • Nie 73.5% (100)

Oddanych głosów: 136

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

SzklanyMarzyciel: Miałam jedną próbę samobójczą w wieku 16 lat (25lvl here)
Jako tchórz wzięłam tabletki i położyłam się do łóżka czekając aż wszystko się skończy, po czym stchórzyłam po raz drugi i przez łzy, zgrzytające zęby, trzęsące się ręce i wzmagające wymioty zawołałam siostrę i powiedziałam jej co zrobiłam. Zanim mnie ubrała - nie byłam w stanie sama tego zrobić - przyjechał mój szwagier i razem zawieźli mnie na pogotowie. Nie pamiętam
  • Odpowiedz
Wróciłem ze spacerku, który miał mnie uspokoić.
Niestety wróciłem jeszcze bardziej zdenerwowany. Dlaczego?
- nie lubię swojej pracy
- dziewczyna mnie nie chce widzieć
- pije dużo wódki poprzez te dwa punkty wyżej a co skutkuje punktem poniższym
- nie chętnie nastawiony do wszystkich
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
TLDR: Po co żyć, jeśli jedyne co mi najprawdopodobniej zostaje to praca za minimalną do końca życia.

Mam 23 lata. Potem się rozwiedli i dorastałem bez niego (od około 10 roku życia). Stało się tak, bo ojciec często bił matkę i nieraz byłem tego naocznym świadkiem. Teraz siedzę tylko w domu, nie pracuję, nie studiuję. Studiowałem 4 kierunki i żadnego nie skończyłem. Rzucałem je po 1-3 semestrach. W ciągu ostatnich
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: to czemu nie szukasz czegoś co da ci satysfakcję i pieniądze? Ja p------e, programista to nie jedyny zawód na tym świecie, który przynosi pieniądze. Ostatnio gość, który robił mi remont w mieszkaniu wziął porównywalną kasę do tego co średnio zarabia się w IT.
  • Odpowiedz
@rainkiller: Wbrew pozorom powieszenie sie jest najprawdopodobniej bardzo nieprzyjemnym odczuciem. Ktoś tam pisze, że rdzeń się zrywa i po bólu. A kto wie, że to wcale nie boli? Poza tym jak się nie zerwie to człowiek się dusi co zapewne jest okropnym doświadczeniem. Nawet podcięcie żył jest podobno koszmarnym przeżyciem w końcowej fazie. To tak odnośnie tematu.
  • Odpowiedz