300 594,94 - 13,21 = 300 581,73

Dzisiaj udało się jakoś wcześniej wstać. No dobra, to „udało się” to głównie zasługa rudej marudy, która pozrzucała z nakastlika co się dało, a w końcu oparła się łapkami o łóżko i zaczęła mi jojczeć prosto do ucha xD
Tak czy siak - wstałem o tyle wcześniej, że po pozbieraniu się ze wszystkim zdołałem wyjść przed dom o 5:15.

Zapowiadał się piękny dzień. Mroźno, -3°C -
enron - 300 594,94 - 13,21 = 300 581,73

Dzisiaj udało się jakoś wcześniej wstać. No ...

źródło: comment_1584995282cX6kiCHDDJuJWzE6tnGqQM.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ach ten entuzjazm na twarzach gdy sobie uświadomili, że reszta trasy pod górkę xD


@enron: Dlatego ja zawsze jak mam możliwość, to wybieram trasę, na początku której jest pod górę, żeby reszta była z górki. Z wiatrem to samo - najpierw pod wiatr, a do domu z wiatrem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
303 100,07 - 16,11 - 9,17 - 11,64 - 11,14 - 11,24 - 9,01 - 21,18 = 303 010,58

Zbiorczo - od zeszłej niedzieli do dzisiaj.

Dzisiaj miał być Półmaraton Marzanny (,)
Z braku laku, sam sobie urządziłem po okolicy. Piękna pogoda, po raz pierwszy bez maski (początek tygodnia masakra, potem też 130-150% smogu), mroźno (-4°C) ale w krótkich ciuchach. Fajnie było, bo po wczorajszej pauzie od biegania
enron - 303 100,07 - 16,11 - 9,17 - 11,64 - 11,14 - 11,24 - 9,01 - 21,18 = 303 010,58...

źródło: comment_15849123549MJCUp3NxxExxaJxLJNWYI.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@chuckd: no to powodzenia na wirtualnym Dębnie - i uważaj na siebie! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oby nam za chwilę idioci nie zabronili wychodzić z domów...
  • Odpowiedz
303281,67 - 22,00 - 8,00 = 303251,67

Normalnie "zaprzepaszczone siły świętej formy na życiówkę" - pobiegłem sobie dziś treningowo półmaraton i weszło w 1:41, mimo 350 metrów w górę, błota po drodze i w sumie braku jakiejś większej spiny. Ogólnie nieźle, ale oczywiście cały humor zepsuł somsiad, który wrzucił zdjęcia z gór - jak się okazuje, na Rysiance całkiem niezłe warunki na skitury, a ja dymam po okolicy.

#bieganie #
mucher - 303281,67 - 22,00 - 8,00 = 303251,67

Normalnie "zaprzepaszczone siły święte...

źródło: comment_15848846061sWPTi7PAJgURCnWSWXBdi.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

303931,97 - 12,07 = 303919,90

Jakiś dramat. Nie było dziś krzaka zZa którego nie wychylał się człowiek. To jest jakiś cholerny standard polskiego narodu, że jak im się czegoś zabrania to kuhwa za cel honoru obiorą żeby ten zakaz złamać.
Jakby tak rząd wprowadził #niesiedzwdomu i pałował obywatela, który co 48h nie wyjdzie na co najmniej trzykilometrowy spacer to zaraz było by hurr durr ja jestem zmęczony, ja sobie w domu
nohtyp_ - 303931,97 - 12,07 = 303919,90

Jakiś dramat. Nie było dziś krzaka zZa które...

źródło: comment_1584553443GAJ1k07JblOvi3KmJjVxHQ.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

310 264,76 - 8,29 - 11,17 - 13,23 - 11,01 - 10,81 - 15,56 = 310 194,69

Na luzie podsumowanie kolejnych sześciu dni.

Przez to całe wirusowe zamieszanie wszystko na luzie. Późniejsze wstawanie, mniej ciśnienia - ot, relaks i chillout.
Pierwsze dwa dni tygodnia w masce bo smog dawał popalić - ale potem już zaczęło uczciwie dmuchać i maska została w garażu.
enron - 310 264,76 - 8,29 - 11,17 - 13,23 - 11,01 - 10,81 - 15,56 = 310 194,69

Na lu...

źródło: comment_1584173731FqiNwfpNQKLquMb7l5b2TO.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

310472,68 - 11,00 - 7,00 - 15,00 = 310439,68

No, dziś to zdecydowanie k------------l. Marzanna odwołana, Szczawnica - "zastanawiają się", wyjazd na rowery do Francji - czekam tylko, aż będzie można loty odwołać za darmo, skitury w weekend - TPN zamknięty. Co następne? Marduła w czerwcu, może tego nie odwołają.

W ramach odreagowania wspomniany wpierdziel - 2x1200, 4x800, wszystko w okolicach 3:50 (w teorii, bo przez wiatr cięzko liczyć). Do tego Garmin padł w
mucher - 310472,68 - 11,00 - 7,00 - 15,00 = 310439,68

No, dziś to zdecydowanie k----...

źródło: comment_1584036919JrocsL72YpY1TcwiOcsXqn.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mucher: jak chcesz połówkę w 1:29 biegać to przyjedź do Rzeszowa to Ci poprowadzę bez problemu, poważnie piszę, mogę Ci nawet maraton na 2:59 poprowadzić i tak nie mam nic lepszego do roboty xD
  • Odpowiedz
311 020,31 - 12,08 - 9,05 - 11,41 - 10,68 - 20,02 - 11,34 = 310 945,73

W marcu leniwie, a przez to wrzucam od razu podsumowanie tygodniowe.

Udało się pobiegać niemal we wszystkie dni - poza poniedziałkiem, kiedy tak dramatycznie zaspałem że nie było już szans by nawet pomarzyć o bieganiu. Codziennie umiarkowane temperatury - lekko powyżej zera, choć w czwartek się trafiło niemal -3°C (ale i tak nie zmieniłem ciuchów
enron - 311 020,31 - 12,08 - 9,05 - 11,41 - 10,68 - 20,02 - 11,34 = 310 945,73

W m...

źródło: comment_1583670414Ux1QGGlx3evETUcrX3UUkd.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

311362,14 - 15,00 = 311347,14

Poranny tlenik na VeloCzorsztyn. To jest bieganie - widoki na Tatry, Pieniny, Gorce + jezioro, dwa zamki, juz kiedyś pisałem, że to + SWT to najładniejsze ścieżki rowerowe w Polsce. Szkoda tylko, że nasz naród to tacy śmieciarze, wszędzie po drodze można się natknąć na rzucone śmieci. Picrel w sumie z nart chwilę potem, ale widoki na ścieżce są nie gorsze.

#bieganie #biegajzwykopem
mucher - 311362,14 - 15,00 = 311347,14

Poranny tlenik na VeloCzorsztyn. To jest bieg...

źródło: comment_1583595812RQP4ZivVuCGz6m5Qw1xCYw.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

311464,42 - 14,00 - 11,00 - 11,00 = 311428,42

Ech w tym tygodniu jakiś marazm - niby forma jest, ale cięzko się biega. Jakieś tam wybiegania, a dziś trochę mniej typowy interwał - skitury. 4x pod górę stoku tak poniżej progu, przepinka, zjazd, przepinka i do góry. Niby tylko 11 km, ale w sumie prawie 800 metrów do góry. Jakby nie przepinki może by 5x się dało zrobić, a tak musiałem odebrać
mucher - 311464,42 - 14,00 - 11,00 - 11,00 = 311428,42

Ech w tym tygodniu jakiś mara...

źródło: comment_15835178347dyUZHIRaC8bqXHLSzOGBN.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rur3k: a tu akurat pod wyciagiem, ale w Tatrach jak siądzie pogoda całkiem sporo śniegu jest. Znajomy był we czwartek pod Zawratem i mówił, że warun sezonu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

311910,02 - 17,05 = 311892,97

A już myślałem że marzec zacznę pauzą…

Luty dość kiepsko zakończyłem - na 282 km. Miało być 300, ale w piątek zaspałem okrutnie i nie było już kiedy pobiegać, a w sobotę jechaliśmy rano na narty i tym bardziej nie było miejsca na bieganie ¯_(ツ)_/¯

Dzisiaj
enron - 311910,02 - 17,05 = 311892,97

A już myślałem że marzec zacznę pauzą…

Luty d...

źródło: comment_1583095432dtEglwYwO2rSofVIAAqixy.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach